Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

Witam 😉 Dziś pokażę Wam makijaż – chat makeup, który zrobiłam i sfotografowałam już jakiś czas temu i tak sobie czekał na swoją kolej 😉
Jest to makijaż wykonany nowościami, nowościami dla mnie, ale nowo wydane produkty też się w nim znajdują. Jak pokazywałam Wam “styczeń w zdjęciach” to jednym z nich było poniższe zdjęcie z moimi zakupami kosmetycznymi:

mix, takitammotyl, styczeń w zdjęciach, blog, kosmetik4less.de makeup revolution, Catrice, Essence

W tym makijażu użyłam m.in. większości z tych produktów, plus paletkę ze zdjęcia poniżej:

IMG 20180117 130440 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

W prezentowanym dzisiaj makijażu miałam na sobie te kosmetyki pierwszy, bądź drugi raz. Więc jest to trochę test-pierwsze wrażenie, jednak wzbogacone o późniejsze doświadczenia. Gdyż jak wspominałam, makijaż ten wykonałam początkiem lutego i zdążyłam już parę razy sięgać po niektóre z tych produktów ponownie.

Oprócz prezentowanego makijażu, napiszę Wam po kilka słów o każdym produkcie z powyższych zdjęć 😉

Tak prezentuje się makijaż:

IMG 3228 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

Jak już wspomniałam, w tym makijażu użyłam większości z przedstawionych produktów…

Zacznę wiec od tych, których nie użyłam 😉

1. Essence Brush Cleansing Spray
    Cena: 2,95 euro. Oczywiście nie jest to produkt do makijażu twarzy 😉 Jednak postanowiłam o nim napisać skoro znalazł się na zdjęciu.
    Jest to spray do szybkiego czyszczenia pędzli. Spryskujemy nim pędzle, czekamy kilka minut, przecieramy nimi o suchą szmatkę/ręcznik papierowy/chusteczkę higieniczną i gotowe. Jest to produkt do sytuacji awaryjnych, gdy potrzebujemy pędzli które mamy brudne, mamy kilka minut na wyczyszczenie ale nie tyle by czekać aż wyschnął.
    Pewnego razu postanowiłam wypróbować go na większej grupce pędzelków, tak dla testu. I powiem Wam że odchorowałam tą sytuacje.
    Owszem, pędzle były wyczyszczone na tyle, że nie zostawiały pigmentu. Produkt spełnił swoje zadanie. Natomiast jego zapach jest nie do przejścia. W pierwszych sekundach wydawał mi się bardzo ładny, taki słodkawy. Jednak po minucie miałam już go dość. Strasznie duszący, przytłaczający, intensywny i długo utrzymujący się. Słuchajcie, wietrzyłam mieszkanie a i tak mnie głowa od tej woni rozbolała.
    Możliwe że stało się tak, dlatego że użyłam go do większej ilości pędzelków na raz. Nie wiem. Miałam do niego drugie podejście i wtedy czyściłam mniejszą ilość pędzli, ale zapobiegawczo poszłam na taras i używałam go przy otwartym oknie… No nie, zdecydowanie NIE polecam.
    /swoją drogą tak na ten produkt narzekałam mężowi, że dostałam czyścik gąbeczkowy 😀 (z którego jestem zadowolona) Pokazywałam go tutaj na instagramie/
2. Makeup Revolution pomadka Lipstick Atomic Make Me Tonight
    Cena: 1,45 euro. Tą szminkę wrzuciłam do koszyka “przypadkiem”, ponieważ była na promocji i jej cena była śmieszna. Formuła nie jest rewelacyjna, konsystencja również. Taka typowa, kremowa pomadka w sztyfcie. Trochę jak szminki z przed 10 lat. Skusiła mnie kolorem, pomyślałam że za tą cenę warto wziąć chociażby po to, żeby sprawdzić jak czuję się w takim odcieniu.
    Ciekawych jak w niej wyglądałam zapraszam do przejrzenia zdjęć w tym poście.

takitammotyl, swatche, makeup revolution, echelon

Usta:

3. Makeup Revolution Matte Lip Kit “ECHELON”
    Cena: 6,99 euro. W tym makijażu jest tej pomadki (bez konturówki) dosłownie odrobinkę. Wklepałam w usta niewielką ilość opuszkiem palca. Grubszą, “porządną” warstwę tej pomadki miałam na sobie w tym makijażu. Wtedy również nie używałam konturówki z zestawu, zresztą jak widzicie na powyższym swatchu jak te zestawy są nietrafione kolorystycznie.
    Co mogę powiedzieć o pomadce po tych dwóch użyciach? Czułam ją mocno na ustach w tej “pełnej” wersji. Zdziwiłam się, że nawet po delikatnym wklepaniu palce również była wyczuwalna. Trwałość przyzwoita, zjadała się nawet ładnie. Ale nie zachwyciła mnie.

IMG 20180126 153016 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 20180126 152433 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 20180126 152207 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

Produkty do makijażu twarzy:

4. Makeup Revolution conceal and define concealer w kolorze C1
    Cena: 4,99 euro. I tutaj pozwólcie, że zdjęcia będą mówić same za siebie. Nie będę się rozpisywać na jego temat, gdyż już w czwartek pojawi się o nim cały post 😉
5. Makeup Revolution paleta do konturowania Ultra sculpt & contour Kit w odcieniu Ultra Light/Med C04
    Cena: 4,49 euro. Ogólnie, paleta piękna. Ale nie zgadzam się że jest “lihgt to medium”.
    Medium owszem, ale light? Nie.
    Róż jest błyszczącym brązem…. używać go będę jedynie na oczy.
    Rozświetlacz piękny, ale na ciemniejszej bazie, ciemniejszej od jasnego podkładu i na jasnych karnacjach będzie przyciemniał wybrane partie zamiast je rozświetlać. Najbardziej to zauważam na nosie i łuku kupidyna.
    Bronzer – najczęściej będę po niego sięgać, bo ja lubię gdy konturowanie widać, podoba mi się jaki daje efekt. Jednak trzeba na niego uważać! Pigmentacja jest naprawdę mocna i można sobie zrobić plamy. Ja zazwyczaj najpierw dotykam pędzlem dłoni, a dopiero później nakładam na twarz.
    Zresztą widać po zdjęciach, ze wyszłam na opaloną 😀

IMG 20180126 154531 1 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 20180126 153643 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 20180126 153556 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

6. Essence pędzelek do rozświetlacza hololighter brush
    Cena: 3,45 euro. Oczywiście, zgarnęłam go ze względu na wygląd 😉 Trzonek pięknie odbija światło.
    Sam pędzelek jest fajny. Nie zawrócił mi w głowie ale lubię po niego sięgać.

pędzel - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

Teraz trochę o oczach:

oczyyy - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

7. Catrice Spectra Light Eyeshadow Glow Kit wersja kolorystyczna 010 Manic Pixie Dream Girl
    Cena: 4,99 euro. Cienie same w sobie są piękne, nabrane na palec również bardzo ładnie wyglądają. Niestety mam wrażenie, że tracą na intensywności po nałożeniu na oko. Przyznam że jestem nimi zawiedziona, bo spodziewałam się jakiegoś “wow”, a tu taki średniaczek.
    Sięgam po nie czasem, ale tylko do wewnętrznych kącików.

    W przypadku tego makijażu stworzyłam coś ala half-cut crease, odcięłam je za pomocą mojej ukochanej bazy pod cienie marki Catrice (pisałam o niej tutaj) i na nią nałożyłam te cienie. Dodałam je też w wewnętrznych kącikach.
    Ponadto użyłam cieni z palety Lingerie marki NYX Cosmetics

IMG 20180117 130931 1 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 20180117 153018 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 20180117 132521 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

8. Catrice magiczny eyeliner Transforming Liquid Liner
    Cena: 3,49 euro. Była to edycja limitowana “Vinyl vs. Velvet”. W dodatku nie wiem czy dostępna w Polsce. Ja kupiłam w Niemczech.
    Producent obiecuje, że jest to żelowy liner, który przemienia cienie do powiek w eyelinery. Ja lubię takie cuda, więc się pokusiłam.
    Ja opis rozumiałam tak, że mamy przejechać tym specyfikiem po cieniach i tak gdzie go nałożymy, tam cień w magiczny sposób zmieni się w liner.
    No nie, tak to niestety nie działa. Na dowód macie zdjęcie:

IMG 20180126 155454 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

    Ale jak widać, już po przejechaniu palcem zadziałała magia. Jednak nie jest to fajna opcja do wykonania na oku. Nie będziemy go pocierać, w dodatku rozcierając to co jest dookoła. Postanowiłam więc namalować najpierw linie tym wynalazkiem, a później pędzelkiem nałożyć na nią cienie.
    Oto efekt:

IMG 20180207 120806 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

* Tutaj akurat są cienie z wyżej opisanego trio z Catrice oraz cienie z palety Cocoa Blend Zoeva.
Niżej same cienie, wyżej cienie na linerze

    Jak widzicie efekt jest wzmocniony przy opalizujących, holograficznych cieniach, natomiast przy “zwykłych” już za bardzo zmiany nie widać. Można równie dobrze namalować kreskę na oku samym cieniem, o ile nie mamy problematycznych powiek.
    Nie jest to produkt must have. Nie jest on w ogóle potrzebny osobom, które nie kombinują z makijażem. Jednak jak, jako już lekko makijażowym “freak” cieszę się, że mam ten specyfik i na pewno będę go używać. Zwłaszcza, że mi kreski namalowane samym cieniem od razu się odbijają na tej opadającej części powieki.
    Największym jego minusem jest to, że produkt jest przeźroczysty i nie widzimy gdzie nim pomalowaliśmy, później dokładamy na niego cienie “w ciemno” więc jest to zdecydowanie produkt dla osób, które nie mają problemu z namalowaniem kresek.
    W tym makijażu, na ten liner nałożyłam cień 170 PINKtastic marki Catrice, o którym pisałam tutaj.

IMG 20180126 154643 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 20180126 154758 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

Chat makeup – Pozostałe zdjęcia makijażu:

IMG 3232 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 3227 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 3212 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

IMG 3226 - Chat Makeup * Makeup Revolution & Catrice *

Koniecznie napiszcie czy podoba Wam się taka forma posta ;)

  • Potrójne cienie z Catrice bardzo mi się spodobały. I Twój makijaż – jak zawsze jest perfekcyjny.

    • takitammotyl

      Dziękuje pięknie 😉 🙂
      A co do cieni, to jak pisałam, nie robią efektu “wow”, jak dla mnie mogłyby mieć większego “kopa” ;p
      Ale jeśli zależy Ci na subtelnym efekcie, to jak najbardziej są to cienie warte zainteresowania. Ja mam wersje cieplejszą, jeszcze jeszcze drugi zestaw kolorystyczny, bardziej zimny.

      • Subtelny efekt lubię m.in. dlatego, że jest ok do pracy;). Tak więc jest szansa, że byłabym zadowolona, choć oczywiście musiałbym sprawdzić:).

  • Nawet nie wiedziałam, że można wyczarować taki piękny makijaż tymi produktami.

    • takitammotyl

      O to właśnie chodzi! Uwielbiam wykrzesywać z budżetowych kosmetyków to co najlepsze 😉

  • fantastyczne kosmetyki i cudowny makijaż!!! podziwiam! 🙂

    • takitammotyl

      Bardzo mi miło! Dziękuje 🙂

  • Mru

    prześliczna kreska 🙂 i cały makijaż oczywiście 😀 miałam kiedyś ochotę na ten kit od MUR, ale jak mówisz, że pomadkę mocno czuć na ustach to sobie odpuszczę – wolę takie niewyczuwalne, ostatnio zakochałam się w stay matte rimmela – śliczne kolory, świetnie się nosi 😉

    • takitammotyl

      Dziękuje 😉 Ja skusiłam się na ten set po poleceniach MarKi (na youtube). Wg nich była nie wyczuwalna lub mało wyczuwalna, już nie pamiętam dokładnie, jednak dla mnie nie jest zbyt komfortowa. Pewnie zależy od preferencji 😉

      Przy następnej wizycie w drogerii zobaczę te pomadki Rimmela 😀

      • Mru

        Ja mam hopla na punkcie wyczuwalności, więc skoro mówisz, że czujesz, to nawet nie mam ochoty próbować 😀

  • Piękne oczko. I kreska idealna <3 I to na ustach łaaadne <3

    • takitammotyl

      Dziękuje 😀 😉

  • Bardzo ładny makijaż i śliczna kreseczka 🙂

    • takitammotyl

      Dziękuje, bardzo mi miło 😉

  • Piękny Ci wyszedł ten makijaż:) Ale to już Ci pisałam na IG 🙂

    • takitammotyl

      Jeszcze raz bardzo dziękuje 😉 🙂 :*