.Czwarte urodziny Olivii & Magiczne ogrody w Janowcu.

Witam Was bardzo serdecznie 😉 My z powrotem w Niemczech, dwa tygodnie w Polsce minęły tak naprawdę nie wiadomo kiedy. Głównie spędzaliśmy „leniwie” czas na wsi, ale także udało mi się zrobić dwie sesje z moimi cudownymi modelkami, także możecie się ich spodziewać niebawem 😉 Ponadto poczyniłam kosmetyczne zakupy (czym również podzielę się z Wami za jakiś czas) oraz kupiłam ogromny zapas włóczek ^^ co niezmiernie raduje moją duszę (zwłaszcza, że udało mi się zdobyć je duuużo taniej niż w DE).
Ale nie obyło się również bez atrakcji dla dzieci, a zwłaszcza dla Olivii, która to 30.07. skończyła cztery latka.
O takich drobniejszych rozrywkach jak np wypad na basen pisać nie będę. Jednak bardzo chciałam pokazać Wam jak wyglądał tort, który sama jej ozdobiłam (!) oraz oczywiście pokazać Wam jak wyglądają Magiczne Ogrody w Janowcu

Zacznijmy może od tortu 😉

Przeglądając inspiracje na pintereście zauroczyło mnie wiele tortów, zwłaszcza takie z jednorożcami (tak, tak też wpadłam w tą dziwaczną fascynację) i pewnie tego typu tort bym zrobiła. Jednak zanim zdążyłam wybrać konkretny, Oli zauważyła co robię i jednoznacznie, z totalną pewnością swojego wyboru oznajmiła, że ona chce tort z Minnie, myszką Minnie. Więc takiego zaczęłam szukać i mając już wzór pomaszerowałam do sklepu po masy cukrowe. Na szczęście w Niemczech nie są zbyt drogie więc tragedii nie było, a ja nie musiałam ich robić od podstaw. Dokupiłam jeszcze parę niezbędnych gadżetów do dekorowania tortów i poprosiłam moją mamę, żeby upiekła tort – samą bazę (urodziny Oli były w niedzielę, a przyjechaliśmy w sobotę rano. Jazda samochodem trwała około 12 godzin).

tort urodzinowy, czwarte urodziny dziewczynki, myszka minnie, kokarda

p.s. „czwórkę” też zrobiłam. wycięłam dwie tekturowe czwórki, pomalowałam je na złoto, przykleiłam tonę złotego brokatu, zalakierowałam przeźroczystym lakierem w sprayu, żeby się brokat nie osypywał, docięłam gąbkową czwórkę (taką do zabaw plastycznych dla dzieci) w niej wycięłam miejsce na wykałaczkę i skleiłam wszystko razem. oczywiście ta pianka/gąbka z wykałaczką były w środku

Moja mama upiekła świetną „bazę” tortu, a ja zabrałam się za dekoracje – czywiście gdy dzieci już poszły spać, żeby mieć spokój. I to był błąd, bo jak zaczęłam około 21:00 tak skończyłam przed 5:00 nad ranem…
Ale tak to już jest, gdy człowiek po obejrzeniu 2-3 filmików na Youtube myśli, że już wszystko umie ;p Hehe, praca z masą plastyczną okazałą się być dużo trudniejsza niż się wydaje. No ale udało się. Tort z Minnie był. Oli była szczęśliwa. Więc chyba wszytko wyszło jak powinno prawda? Aha! I dodam jeszcze, że goście jednoznacznie orzekli, że tort był nie tylko świetny wizualnie ale i bardzo smaczny. Ale to już zasługa mojej mamy 🙂

IMG 20170730 151606 - .Czwarte urodziny Olivii & Magiczne ogrody w Janowcu.

Natomiast wymarzony tort nie był jedyną rzeczą, dzięki której urodziny Olivii były wyjątkowe, bowiem Oli od babci (oprócz zabawek i ubrań) dostała coś niesamowitego, a mianowicie wyjazd do Janowca, czyli Magiczne Ogrody. Babcia sama wyszukała taki pomysł, ja nie miałam pojęcia, ze takie miejsce jak Magiczne Ogrody w ogóle istnieje 😉
Z Łańcuta jechaliśmy do Janowca około 3 godzin (w jedną stronę) ale było warto!
Atrakcji dla dzieci jest tam multum, w połowie „zwiedzania” ma się wrażenie, że te ogrody nigdy się nie kończą.

Tutaj mapa całych Magicznych Ogrodów:

mapa magicznych ogrodów

Najlepsze jest to, że Olivka nie była w stanie wyobrazić sobie ogromu atrakcji jakie na nią czekają i dosłownie przykleiła się do pierwszej na którą poszła – a była to dmuchana zjeżdżalnia, na którą dzieci się wspinały (zdj poniżej). Długo zajęło zanim ją przekonaliśmy, żeby iść dalej 😉 I tak było jeszcze kilka razy zanim dotarło do niej, że jest więcej i więcej. A jak się atrakcje skończą to zawsze można wrócić do tego, co jej się najbardziej podobało. Tak zresztą zrobiliśmy.

IMG 20170808 132755 - .Czwarte urodziny Olivii & Magiczne ogrody w Janowcu.

Za chwilę zaproszę Was do obejrzenia fotorelacji z tego wspaniałego dnia. Ale chciałam jeszcze pokrótce podać Wam kilka informacji na temat tego miejsca.

Magiczne Ogrody Znajdują się w Janowcu, w woj. lubelskim. Otwarte są codziennie od 9:00 / 10:00 do 19:00. Parking jest darmowy.
Na terenie Magicznych Ogrodów znajdują się restauracje, także można coś zjeść na miejscu oraz są one oczywiście przyjazne rodzinom z dziećmi, więc znajdziecie tam m.in. przewijaki i na pewno dacie rade poruszać się po terenie Ogrodów z wózkiem. My daliśmy bez problemu 😉
Dzieci w każdej grupie wiekowej znajdą tam atrakcje dla siebie, nawet była osobna trampolina dla maluchów do 3 roku życia. Wszystkie atrakcje są wliczone w cenę biletu, a bilety mają wg mnie fajne ceny. Zwłaszcza, że można kupić bilet grupowy. Jest też fajna opcja biletu urodzinowego, czyli +/- 5 dni o urodzin dziecka bilet kosztuje 1 zł. My się nie załapaliśmy bo kupowałam bilet 7 dni po urodzinach ale i tak cena nie była wygórowana. Wg mnie naprawdę się opłaca. Tutaj macie dokładny cennik.

My kupiliśmy bilet rodzinny grupowy na 4 osoby (+ roczny Kasper za darmo). Aha właśnie, Oli ma 109 cm wzrostu więc się nie załapała ale dzieci do wzrostu 100 cm mają bilety za darmo! A gdy kupujesz bilety online dostajesz 5 % zniżki. Do tego wykorzystać je można do 30.09.2017.
My kupiliśmy właśnie bilet online i przyznam, że jest to fajna opcja też z tego względu, że nie musieliśmy stać w kolejce do kasy, tylko bezpośrednio przeszliśmy do ochroniarza, który wpuszczał do środka. Bez kolejki 😉
Jeśli o czymś zapomniałam to odsyłam do strony internetowej Magicznych Ogrodów.

A teraz zapraszam na fotorelację z krótkimi komentarzami

Ale ostrzegam - zdjęć jest sporo, a i tak chyba nie sfotografowałam wszystkiego.

Do magicznych Ogrodów (przynajmniej od południa) można dojechać/dopłynąć promem. Nie wiedzieliśmy o tym i byliśmy trochę zdziwieni, gdy nawigacja samochodowa dała komunikat „wjedź na prom” 😀 Przejażdżka była mega krótka, ledwo zrobiłam 3 zdjęcia i już byliśmy na drugiej stronie. Za przeprawę samochodu z 3 dorosłymi i 2 dzieci zapłaciliśmy 20 zł. Dłużej czekaliśmy na ten prom niż nim płynęliśmy ;p Raczej zbędna atrakcja. Można go objechać i tak zrobiliśmy w drodze powrotnej. Zwłaszcza, że z tego co pamiętam jest on czynny do 19:00.

IMG 20170808 122809 - .Czwarte urodziny Olivii & Magiczne ogrody w Janowcu.

IMG 20170808 122919 - .Czwarte urodziny Olivii & Magiczne ogrody w Janowcu.

magiczne ogrody, wejście

Dmuchanych atrakcji do skakania było kilka, również takie dla maluszków.

magiczne ogrody, dmuchane atrakcje

Świetną atrakcją są trampoliny. Są ogromne i stoi ich kilka. W tym jak pisałam wcześniej jest jedna zarezerwowana dla maluszków.
Przyznam szczerze, że jak powróciliśmy do nich w drodze powrotnej i było już mniej ludzi, sama do niej wlazłam 😀 I skakałyśmy sobie razem z Oli. Było naprawdę fajnie, a ja przekonałam się jakie to jest męczące ;p Niestety nie mam zdjęcia na dowód, niby W. kilka mi zrobił, ale nie uchwycił momentu gdy byłam w górze i na wszystkich wyglądam jakbym po prostu stała. Szkoda ;p

magiczne ogrody, trampoliny

Zamek Wróżek ze zjeżdżalniami był chyba drugą w kolejności ulubioną atrakcją Oli, na chwilę też do niej wróciliśmy na końcu. I tutaj bym zwróciła uwagę by uważać na dzieciaki, nie puszczać ich bez nadzoru, mieć je ciągle na oku i w razie potrzeby mówić im żeby uważały. O ile Oli nie zrobiła sobie krzywdy tak byliśmy świadkami jak jeden chłopak i to starszy od Olivki dość mocno uderzył się w głowę. Konstrukcja drabinek po których trzeba się wspiąć jest na tyle ciasna, że dzieci nie zauważają że w pewnym momencie mają coś nad głowami i muszą je skulić.
Natomiast cały teren patroluje ratownik medyczny na specjalnym pojeździe, także w razie czego można liczyć na szybką pomoc.

magiczne ogrody, zamek wróżek

magiczne ogrody, zjeżdżalnia, zamek

magiczne ogrody, zjeżdżalnia

Obok tego zamku, w magicznym drzewie mieszka skrzat i opowiada historyjki 😉

IMG 20170808 141620 - .Czwarte urodziny Olivii & Magiczne ogrody w Janowcu.

Kolejną świetną atrakcją są tratwy. Tak, można też było popływać na tratwie. Sama miałam na to ochotę ale bałam się, że nie mam na tyle siły aby się przemieszczać na wodzie. A utknąć na środku z dzieckiem też nie chciałam ;p Heh ale W. dzielnie dał rade i po chwili swawolnego pływania w końcu przeprawili się na drugi brzeg 😉

magiczne ogrody, tratwa

magiczne ogrody, tratwa

Atrakcji wodnych na terenie Magicznych Ogrodów jest kilka, natomiast ta, którą Wam teraz pokażę była ulubioną atrakcją Kaspra 🙂 Nie wiem jak ją nazwać, było to miejsce z płyciutką wodą i delikatnymi natryskami, zresztą zobaczcie sami:

magiczne ogrody, woda

magiczne ogrody, Olivia

magiczne ogrody, takitammotyl i Olivia

magiczne ogrody, Kasper

magiczne ogrody, łapka Kaspra

magiczne ogrody, marchewki

Jak widać w tle poprzedniego zdjęcia, można było także wybrać się na marchewkowe pole 😉 Marchewy były naprawdę ogromne i tak ciekawe 😉 Że każdy chciał mieć z nimi zdjęcie. Nawet ja ;p

magiczne ogrody, takitammotyl przy gigantycznej marchewce

Oczywiście jak marchewki to i króliki…

magiczne ogrody, marchewki i króliki

Dzieciaki mogły też zaglądnąć do skrzacich domków. Wyglądało to naprawdę genialnie 😉

magiczne ogrody
magiczne ogrody

Kolejną atrakcją była ciuchcia. I jak przy innych atrakcjach nie napotkaliśmy kolejek tak tutaj była ogromna kolejka do… kolejki 😉 Taaak. Każdy chciał się przejechać kolejką, a ciuchcia miała mało miejsc i trzeba było swoje wystać. Ja się na kolejkę nie załapałam, Oli pojechała z babcią, która była zachwycona, ponoć kolejka zabiera w piękny bajkowy świat. A zobaczyć tamtą część ogrodu można tylko i wyłącznie jadąc kolejką, inaczej się nie da bo wszystko jest skrzętnie ukryte.

magiczne ogrody, kolejka

W magicznych Ogrodach można też spotkać wielkie pluszowe stworki ale także minąć magiczne drzewa. I uwaga, te drzewa mają oczy i wszystko widzą! Tak, same zamykają i otwierają oczy, znienacka. Można się nawet przestraszyć gdy się człowiek nie spodziewa, przynajmniej Oli się przestraszyła ;p

magiczne ogrody, magiczne drzewa

Kolejnym punktem jest Krasnoludzki Gród. Tam pełno jest miejsc do zabawy, można postrzelać z kuszy, kręcić się lub bujać na karuzelach, walczyć na miecze, wspinać się, zjeżdżać z ogromnej zjeżdżalni…. tak. Jest tam co robić 🙂

magiczne ogrody, strzelanie z kuszy

magiczne ogrody, karuzela

magiczne ogrody, huśtawka, gondola

magiczne ogrody, zjeżdżalnia

To była największa zjeżdżalnia. Wyglądała trochę jak skocznia narciarska 😉 Dzieciaki zjeżdżały na specjalnych filcowych dywanikach. Jednak żeby zjechać, najpierw trzeba były wejść po sporej ilości schodów i przyznam, że dla mnie te schody w połączeniu z małymi dziećmi wyglądały dość groźnie i nawet niebezpiecznie. Jednak nic złego się nie stało, dzieciaki żwawo wychodziły na górę, mniejsze dzieci były razem z rodzicami, także prawie cały czas był jakiś rodzic na górze i miał dzieciaki na oku. Ja sama stała na górze cały czas (układałam Oli dywanik, patrzyłam czy równo siedzi i „spuszczałam” ją na dół, gdzie czekał W. i ją odbierał).
Jednak przyznam szczerze, że brakowało mi tam opiekuna, takiego pracownika Ogrodu, który by cały czas nadzorował tą konkretną atrakcję.

Ale Oli miałam niesamowitą frajdę, zjeżdżała chyba z 10 razy i pewnie jakby nie to, że po prostu zmęczyło ją wdrapywanie się po schodach z kocykiem pod pachą to by szybko stamtąd nie poszła.

Ale to nie wszystko, można tam znaleźć także plażę! Prawdziwą plaże z piaskiem. Można się położyć na leżaczku albo biegać za maluchami. Obok znajdują się też różnego rodzaju linkowe konstrukcje do wspinania, bujania, kręcenia się przy tzw Smoczym Gnieździe.

magiczne ogrody, plaża

My akurat na plaże nie dotarliśmy, Kasper zasnął a Oli wolała się wspinać i ogólnie zwiedzać i sprawdzać co tu jeszcze można 😉

magiczne ogrody

magiczne ogrody

magiczne ogrody

Prawie cały Magiczny Ogród oparty jest na dobrej magii i pozytywnych stworzeniach. Jednak jest też na jego terenie mroczny zakątek. Tam podobno czai się zło…
Ja tam nie wiem, bo nie wchodziłam. Uznałam, że bez sensu jest wchodzić samej, a dzieciaki są za młode, gdyż do Mroczyska mogą wejść tylko dzieci powyżej 6 roku życia.

magiczne ogrody, brama do Mroczyska

Żeby tego było mało w około było pełno dinozaurów i ich jaj, zielonych ślimaków/robaków a także gier planszowych i przeróżnych mini zabaw.

magiczne ogrody

magiczne ogrody

magiczne ogrody

magiczne ogrody

Było jeszcze np. pomieszczenie z mega dużymi klockami lego z których można było budować albo przystanek pod daszkiem, gdzie dzieci mogły razem z dziewczyną pracującą w Magicznych Ogrodach lepić z gliny. Miały do dyspozycji różne narzędzia. Można było też znaleźć stanowisko do grilla.
Tyle pamiętam, ale jestem przekonana, że na pewno jeszcze parę rzeczy przeoczyłam.
Aha gdy W. spacerował z Kasprem zajechał do miejsca gdzie stały 4 wielkie włochate stwory które bekały, pierdziały, itd. Niestety gdy jeden z nich beknął Kasper się wystraszył i zaczął płakać, więc musieli stamtąd uciekać 😉

Ponadto, oprócz wszystkich tych atrakcji, konstrukcji, zabaw dla dzieci cała przestrzeń Magicznych Ogrodów była świetnie wykorzystana. Pełno było pięknych ustronnych miejsc z ławeczkami, zagajnikami, a także pięknych widoczków, z wodą, z mostkami, piękną roślinnością. No po prostu raj dla oka, nie tylko dziecięcego 😉

magiczne ogrody

Miejsce zarówno mnie jak i jubilatkę Olivię oraz sprawczynię całego wydarzenia Babcię 😉 zachwyciło i gorąco polecam, naprawdę. Piękne miejsce z mocą atrakcji. W dodatku za niewygórowaną cenę. Świetna sprawa.

Tylko miejcie dzieciaki na oku, nawet te starsze. Bo widziałam/słyszałam sytuacje gdy np. pani wołała „dziewczyny to co, meldujecie się co godzinę?” i poszła do restauracji. Może i „dziewczyny” nie były już takie malutkie ale mimo wszystko. Lepiej być przy tych dzieciakach w razie czego, a do restauracji można pójść zawsze i wszędzie, albo w Magicznych Ogrodach – razem z dzieciakami 😉

Aha! I wybaczcie te rozmazanie twarze na zdjęciach, ale nie latałam do każdego kto się na nich znalazł z pytaniem czy mogę opublikować jego wizerunki ;p więc tak „żeby nie było” osoby który przypadkowo znalazły się na naszych zdjęciach pozostają anonimowe 😉

selfie takitammotyl w Magicznych Ogrodach

  • takitammotyl

    Zapomniałam wspomnieć, że my odwiedziliśmy Magiczne Ogrody na tygodniu, bodajże we wtorek. Stwierdziliśmy, że wtedy będzie mniej ludzi, prze co nie będziemy marnować czasu na stanie w kolejkach. Więc nie mam pojęcia jak wyglądają tam weekendy 😉

  • Najlepsze życzenia dla Oliwii 🙂
    Zdjęcia mega śliczne 🙂

    • takitammotyl

      Dziękuję bardzo w imieniu Olivki 😉

  • natalia20041989 .

    100 lat, świetne zdjęcia ☺

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 😉

  • Ale mała miała atrakcji! 😉

    • takitammotyl

      Oj miała, naprawdę jest tam co robić 😉

  • Ale czaaaad! Szkoda, że za moich czasów nie było takich fajnych atrakcji 🙂
    Tort cudowny! Zdolniacha z Ciebie! 🙂

    • takitammotyl

      No nie? Chociaż dorośli też „korzystali” ;p Ja tylko skakałam na trampolinie ;p No i karuzele też obskoczyłam. Ale byli też tacy co zjeżdżali ze zjeżdżalni z maluszkami 😉

      Dziękuje, z tortu jestem dumna ;p i jak to powiedziałam w środku nocy mojemu tacie który się zapytał „co to w ogóle ma być?” gdy prezentowałam mu kokardę… że ten tort będzie najpiękniejszy na świecie ;p hehe

  • Nie wiedziałam o istnieniu tych magicznych ogrodów, a to naprawdę niezła atrakcja dla mniejszych i większych dzieci 😊 Tort wyszedł piękny, mniejsza z tym, że na ozdabianie poswieciłaś tyle czasu – efekt był tego warty 😀

    • takitammotyl

      Ja też nie miałam pojęcia 😉 Na szczęście moja mama się o nim dowiedziała i wymyśliła cały wyjazd.
      Co do tortu to bardzo dziękuję 😉 Nie powiem, naklęłam się przy jego robieniu sporo ;p heh ale masz racje – było warto się namęczyć 🙂

  • Bajeczne urodziny dla małej dziewczynki:) Piękny tort:)

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuję, faktycznie było bajecznie 🙂

  • Margot

    No wiesz !!! Zjedliście taki piękny tort !!! hahahah Dobrze, że zrobiłaś zdjęcia!!! A ogrody? Jak będę miała wnuki, pojadę je tam rozpieszczać 😉 :))) Happy Birthday Olivia :)))) Kisses – Margot :)))

    • takitammotyl

      Haha, przyzam że moment krojenia tego toru wyglądał dość przerażająco ;p
      Co do ogrodów to bardzo gorąco polecam! A fakt że Oli następnego dnia chciała tam znowu jechać i do dziś jeszcze czasem wspomina chyba jest najlepszą rekomendacją.