Essence – Into the snow glow – Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy.

Witam 😉 Niedawno na Instagramie zapytałam Was czy chciałybyście zobaczyć na blogu recenzję pewnej palety. Jednogłośnie (!) odpowiedzi Wasze brzmiały “TAK”.
Tak więc nie było innego wyjścia 😉 Oto wpis na temat palety marki Essence – Into the snow glow .

Jest to paleta limitowana, z zimowej edycji, więc kolejny raz Wam powiem że nie wiem czy będzie ona dostępna w Polsce.
Ja kupiłam ją w Niemczech w Rossmannie, więc tak z dostępnością.

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

Ja muszę przyznać, że paletę kupiłam głównie przez opakowanie! No, do testów też 😉 Ale głównie opakowanie się liczyło, gdyż wg mnie jest przepiękne.
Zarówno nadruk w zimowym klimacie, z holo gwiazdkami i napisami, jak i budowa, że paletę otwiera się na środku (na magnes) jak podwójne drzwi.
Jakbyśmy otwierali przejście do zimowej krainy 😉

I tutaj zdradzę Wam sekret. Po sprawdzeniu testerów w sklepie – mówię teraz głównie o cieniach do powiek bo to na nich się wtedy skupiłam –
nie byłam pewna czy ją w ogóle kupować. Po cieniach melted chrome (o których pisałam tutaj) i palecie HoHoHo (o której pisałam tu) spodziewałam się po marce Essence Cosmetics zachowania poziomu i tworzenia równie dobrych cieni. Niestety te już w sklepie wydały mi się takie sobie.

Teraz trochę info ogólnych.

Paleta Essence – Into the snow glow zawiera 14 cieni do powiek, 4 róże do policzków oraz 6 rozświetlaczy.
Gramatura to 34g i mamy 18 miesięcy ważności.
Cena to 9,95 euro.
Paleta limitowana, z zimowej edycji.
Całą linię możecie zobaczyć na stronie Essence.eu

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

Jakość samego opakowania jest bardzo dobra. A cienie wewnątrz są dodatkowo zabezpieczone folią (która przy okazji informuje nas co do czego 😉 ).

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

Essence – Into the snow glow to paleta zarówno do makijażu oczu jak i twarzy. A zamysł jej jest taki, żeby za jej pomocą stworzyć iście zimowy makijaż wliczając w to zarumienione policzki 😉

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

* Nie jest to pełna paleta do makijażu twarzy, gdyż nie zawiera bronzerów.

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

Sekcja CIENIE DO POWIEK:

Kompletną też bym jej nie nazwała ze względu na bardzo małą ilość matowych cieni do powiek, zaledwie trzy na na czternaście.
Kolorystyka.
Niby zawiera trzy za to podstawowe maty – czyli beż, kolor przejściowy i “czerń”.
ALE no właśnie ale – beż nie należy dla zbyt jasnych i myślę, że ni tylko dla tak bladych jak ja byłby za ciemny.
Natomiast czerń nie jest czernią, tylko bardziej grafitem.
Błyszczące cienie mamy zróżnicowane, są bardziej satynowe, bardziej błyszczące, bardziej perłowe bądź z drobinkami.

Moją uwagę jako pierwszy zwrócił iskrzący się złotymi drobinkami głęboki, oliwkowy cień “cloud” – takie kolory zawsze do mnie krzyczą.
I wydaje mi się, że ten cień jest najlepiej napigmentowany w całej palecie, nawet ciut od niej odstaje. Jakby z nim się postarali bardziej 😉

Kolejnym kolorem zwracającym uwagę jest oczywiście “retro” czyli taki ala brzoskwiniowy odcień ze złotymi drobinkami. Jest ładny i nadaje “życia” całej tej palecie. Jednak szkoda, że te drobinki wytrącają się na oku. Nie w 100%, ale duża część z nich odpada przy rozcieraniu.

W ogóle jak patrze na kolorystykę tej palety to na myśl mi przychodzi Sultry ABH. Zdecydowanie nie jest to kopia czy podróbka, ale inspirację widzę.
I podoba mi się, gdyby tylko cienie były lepszej jakości.

A jakość nie jest najlepsza. Nie żeby było tragicznie, ale te cienie są takie sobie po prostu.
Daleko im do metled chorme czy nawet tych ze świątecznej palety.
A do tego nieziemsko się osypują. Ja do osypu jestem przyzwyczajona, nawet Nabla się osypuje, ale te cienie to wyższy level osypu ;D
Zwłaszcza ten ciemny, niby czarny kolor. Jeśli zaczynacie od makijażu twarzy to nie ma szans malować nim oczu bez uprzedniego nawalenia dużej ilości pudru pod oczy.

Praca z nimi jest podoba do pracy z cieniami z czekoladek I heart Revolution. W ogóle bym je do czekoladek porównała. Takie cienie które ujdą, ale szału nie robią. Cienie lepiej wklepywać budując kolor, rozcierając można stracić na intensywności. Błyskotki najlepiej nakładać na mokro albo palcem.

No i trwałość. Niestety przy problematycznych powiekach, nawet przy sprawdzonej bazie nie wytrzymują dłużej niż 5 godzin w nienagannym stanie.
Wytrzymują dłużej jeśli odetnę cut crease korektorem lub porządną bazą, nałożone w “tradycyjny sposób” po 5-6 godzinach (przynajmniej mi) się rolują w załamaniu.

Ważne !! Przeczytajcie co napisałam tuż nad pierwszym zdjęciem z makijażem, to jest istotne w odbiorze tego jaki efekt dają te cienie!

takitammotyl, swatche, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, swatche, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, swatche, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

Część do makijażu twarzy, a dokładniej róże i rozświetlacze także są zróżnicowane.

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

Sekcja RÓŻE do policzków:

W różach mamy trzy maty oraz jeden błyszczący, który jest dość ciemny. Można je także podzielić na te chłodniejsze i te cieplejsze.

Podczas “swatchowania” nie zrobiły na mnie zbyt wielkiego wrażenia, wręcz wydawało mi się, że pigmentacja jest taka sobie.
Tym bardziej byłam zdziwiona podczas robienia makijażu jaką moc miał róż który użyłam – był to “pink wink”.
Wcale go dużo nie nałożyłam na pędzel, a musiałam go porządnie porozcierać, żeby nie było go aż tak widać.

Poza tym róże te fajnie sprawdzają się jako cienie do powiek. W taki przypadku faktycznie pigmentacja nie jest powalająca, ale można się nimi posiłkować.
Jak w drugim prezentowanym makijażu użyłam różu “dawn” jako przejściowego cienia na powiekach.

Ogólnie róże te naprawdę mi się spodobały i możliwe, że będę ich używać 😀 A ja nie używam róży ;p

takitammotyl, swatche, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

– – –

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

Sekcja ROZŚWIETLACZE:


W rozświetlaczach znajdziemy zarówno bardziej neutralne szampańskie odcienie jak i te bardziej szalone.

Te neutralne, bezpieczne są całkiem ok, choć szału nie robią.

Za to te kolorowe… mowa o zieleni “ice, ice baby” oraz o fiolecie “freeze” – wiecie, ja uwielbiam dawać takie w wewnętrznych kącikach oczu, wtedy makijaż nabiera nieoczekiwanego wyrazu.
Te niestety są na tyle słabe, że ledwo je widać. (zobaczycie to przy ostatnim makijażu, tam starałam się nałożyć fiolet w wewnętrznym kąciku)
Co ciężko mi nazwać złym posunięciem, bo jak ktoś je nałoży na policzki to faktycznie – niech będą mało widoczne 😉
Mimo wszystko – ja jestem zawiedziona.
Jedynie zrobił na mnie wrażenie ten najjaśniejszy “diamond” – jego naprawdę było widać na policzku, a nie zawiera sypiących się drobin brokatu, więc wygląda bardzo ładnie.

takitammotyl, swatche, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

Podsumowując.

Najmocniejszą stroną tej palety okazały się róże do policzków. A ja róży nie używam i raczej nie przepadam, więc jak piszę że mi się podobają to naprawdę to coś znaczy 😉

O rozświetlaczach już znacie moją opinię, przyjmijmy że są przeciętne.

Za to cienie…. można z nich wydobyć sporo, ale trzeba wiedzieć jak.
Używać wspomagaczy – o tym poniżej.
Bez tego też oczywiście też da się stworzyć ładny makijaż oczu, ale efekt będzie mniej widoczny, albo się będziecie musieli pomęczyć, np przy wklepywaniu kilku warstw ciemnego cienia.
Niektóre błyskotki są naprawdę bardzo ładne, choć na powiekach większość nie robi szału.

Paleta Essence – Into the snow glow nie jest zła. Ale zdecydowanie nie jest świetna.
Piękna wizualnie z ładną zawartością. Ale jakość taka sobie.
Tym razem nie żałujcie, że nie wiadomo czy będzie dostępna w PL 😉
Ja mimo wszystko się cieszę, że ją mam, bo chyba zaczęłam kolekcjonować palety 😀
Ale zdecydowanie nie jest ona must have.

MAKIJAŻE

! Pokaże Wam poniżej trzy makijaże.
Pierwszy będzie całej twarzy – z uwzględnieniem różu i rozświetlacza (i zoomem na oko),
a dwa następne to będą same makijaże oczu.

I teraz tak. W pierwszym z nich (mając już swoją opinię po swatchowaniu testera) postanowiłam użyć “wspomagaczy”.
Czyli ciemny cień nałożyłam na roztartą czarną kredkę (nakładałam tylko tam, gdzie wiedziałam ze będę nakładać ciemny cień).
A także do odcięcia użyłam bazy marki P.Louise.

Dwa pozostałe makijaże oczu są już wykonane bez dodatkowej pomocy czyli bez kredki pod cienie.
W pierwszym odcięłam cut crease korektorem MUR Conceal & Define, a w drugim nałożyłam błyszczący cień palcem.

takitammotyl, makijaż oczu, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

* * *

takitammotyl, makijaż oczu, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

* * *

takitammotyl, makijaż oczu, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

takitammotyl, makijaż, Essence - Into the snow glow - Zimowa, limitowana paleta do oczu i twarzy, kosmetyki

    Oprócz palety, skusiłam się również na pędzel do makijażu oczu (1,45 euro) i maskę peel-off (2,95 euro) z tej samej serii.
    Pędzla używałam, jest niemalże identyczny jak ich skośny pędzelek z linii z białymi krótkimi trzonkami.
    Ja pędzle Essence lubię używać (te do makijażu oczu), ale nie są to rewelacyjnej jakości pędzle. Kwestia indywidualna czy Wam spasują.
    A maski jeszcze nie używałam, to się nie wypowiem. Jak będziecie ciekawi to dam znać za kilka dni na Instagarmie.

takitammotyl, Essence prokatowe zimowe pędzle, kosmetyki

takitammotyl, Essence prokatowe zimowe pędzle, kosmetyki

takitammotyl, Essence, kosmetyki

  • Tak patrzę na swatche i z całkiem dużej ilości kolorów bym korzystała 🙂 Bardzo ładne makijaże wyczarowałaś 🙂

    • takitammotyl

      Dziękuje 😉
      Kolorystyka jest naprawdę bardzo ładna. I da się wyczarować tą paletką fajne makijaże, tylko trzeba się bardziej namęczyć i poświecić więcej czasu na to niż gdy się używa cieni lepszej jakości.

  • Przepiękny makijaż! Chciałabym tak umieć się malować!

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 😉
      Ja jestem samoukiem, więc dowodem na to że chcieć to móc 😉

  • Makijaże piękne, a ten beżowy jest śliczny, taki subtelny i moje kolorki;)

    • takitammotyl

      Dziękuje 🙂

  • Tobie zdecydowanie udało się sporo wykrzesać z tych cieni. Paleta wygląda pięknie, ale mnie nie kusi 😉

    • takitammotyl

      Dziękuje kochana 😉 Użycie kredki pod cienie było dobrym posunięciem 😉
      Choć żeby test był rzetelny musiałam zrobić także makijaże bez “wspomagaczy” 😉
      A że nie kusi to chyba dobrze, bo nie wiadomo czy będzie dostępna w PL ;p