Jesienny makijaż w zimnych kolorach ;)

Witam 🙂 Dziś mam dla Was jesienny makijaż w zimnych kolorach .
Czujecie już przesyt ciepłymi paletkami cieni do powiek?
Sama zauważyłam, że pomimo różnokolorowych makijaży które tworze, czy to na potrzeby Instagrama czy bloga, to w życiu codziennym, sięgam właśnie po ciepłe tony cieni do powiek.
O ile w ogóle sięgam, a nie robię makijażu Makeup no makeup 😉

I nie, ja chyba nie czuję przesytu ciepłą tonacją, wręcz nadal marzy mi się idealna, krwista, soczysta matowa czerwień.
O tyle niedawno poczułam potrzebę stworzenia czegoś chłodnego. Zamarzył mi się właśnie makijaż w zimnych kolorach 😉
Chyba natchnął mnie do tego fakt, jak zaskakująco dobrze pracowało mi się z szarymi kolorami odtwarzając facechart milk1422 z nietoperzem.
Postanowiłam pójść za ciosem i ujarzmić te kolory w (mam nadzieję) dziennym makijażu, dla mnie delikatnym, dla co po niektórych wieczorowym.

I muszę przyznać, że bardzo dobrze czułam się w takich kolorach! Nosiłam ten makijaż z dumą i mam zamiar go powtarzać co jakiś czas, zwłaszcza że jest prosty w wykonaniu.

A właśnie żeby Wam to udowodnić, rozpiszę w punktach jak wykonałam ten makijaż oczu.
Dokładniej w dziewięciu punktach licząc już bazę i tusz do rzęs … 😉

Swoją drogą tak mi się spodobała ta kolorystyka, że zaczynam mi się marzyć paleta ABH Sultry ;>

Tak wygląda owy makijaż oczu w zimnych kolorach:

takitammotyl, jesienny makijaż w zimnych kolorach, kosmetyki, makijaż budżetowy, chłodne tony, zoom na oczy

Już Wam piszę jak go wykonałam i jakimi kosmetykami:

Punkt 1. Baza. W moim przypadku ostatnio jest to korektor Catrice liquid camouflage (nr 005) zagruntowany pudrem.

    Ja świadomie decyduje się na takie połączenie, taką bazę, gdyż utrzymuje makijaż oka na mojej problematycznej powiece przez wiele godzin.
    Jednak ostrzegam, nie zaleca się stosowania korektora jako bazy, gdyż może przesuszać skórę. A puder potęguje tylko ten efekt. Lepiej sięgnąć po dedykowaną bazę.

Punkt 2. Beżowy, matowy cień pod łuk brwiowy na całej długości. Ja akurat miałam pod ręką beżowy cień z paletki Sleek Makeup – i-Divine Ultra Mattes V2.

Punkt 3. Cień o nazwie “cheers” z palety W7 – On the rocks nałożyłam (pędzlem do blendowania) na całe załamanie powieki i ciut wyżej, oraz na zewnętrzną i wewnętrzną część ruchomej powieki wyciągając delikatnie zewnętrzny kącik. Nałożyłam go również małym pędzlem na całą dolną powiekę.
Więcej o tej palecie pisałam tutaj.

Punkt 4. Wracam do paletki Sleek (z pkt.2), biorę puchaty pędzel średniej wielkości i szarym cieniem rozblendowuje granice praktycznie na około oka, pomijając wyciągnięty kącik.
Czyli nad załamaniem górnej powieki – pomiędzy nałożonym cieniem “cheers”, a beżowym cieniem.
A na dolnej powiece również między cieniem “cheers”, a obszarem poniżej.

Punkt 5. Korektor lub baza do odcinania cut crease. W moim przypadku korektor Makeup Revolution Conceal & Define C1. Nałożyłam go w centralnej części górnej powieki tak, aby na górze był szerszy i zwężał się ku dołowi. Używam płaskiego, syntetycznego pędzla.

Punkt 6. W miejsce gdzie nałożyłam korektor – wklepuje małym płaskim pędzelkiem błyszczący cień. Dokładnie jest to cień marki Loreal Paris – Crushed Foil Metallic eye shadow nr 210 (była to edycja limitowana, a cień jest boski, ostatnio nie moge się od niego oderwać 😉 ).

Punkt 7. W wewnętrznym kąciku (na mokro) małym płaskim pędzelkiem dodaje fioletowy rozświetlacz z palety rozświetlaczy Makeup Revolution – Ultra Cool Glow.

Punkt 8. Cielista kredka na linię wodną. Ja używam Essence – longlasting.

Punkt 9. Zalotka i tusz do rzęs. Tutaj jest to Loreal Volume 1000 lashes.

Cały makijaż prezentuje się tak:

takitammotyl, jesienny makijaż w zimnych kolorach, kosmetyki, makijaż budżetowy, chłodne tony

takitammotyl, jesienny makijaż w zimnych kolorach, kosmetyki, makijaż budżetowy, chłodne tony

takitammotyl, jesienny makijaż w zimnych kolorach, kosmetyki, makijaż budżetowy, chłodne tony

takitammotyl, jesienny makijaż w zimnych kolorach, kosmetyki, makijaż budżetowy, chłodne tony

A oto lista pozostałych kosmetyków jakie użyłam:

Baza: Golden Rose Makeu-up primer Mattifying & Pore Minimising (mniej więcej na strefę T, tam gdzie mam problem z porami czy świeceniem się) oraz
Manhattan Insta Glow & prime 003 Natural & radiant finish (na pozostałą część twrazy).

Podkład Nyx Cosmetics HD Studio Photogenic 101,5 + biały mixer również NYX.

Korektor: Catrice liqiud camouflage 005 oraz Essence Camouflage + matt concealer nr 10.

Pudry prasowane Wibo, Po oczy puder bananowy a na resztę twarzy bezbarwny puder fiksujący (z systemu I choose what I want).

Bronzer Wibo nr 1 Sweet coffee (również z systemu I choose what I want).

Rozświetlacz MIYO Mell Illuminizer.

Brwi Maybelline Color Tattoo 24h nr 40.

Pomadka Manhattan Stay Matte liquid color 210.

Mgiełka utrwalająca Golden Rose.

A Wy jaką tonację w makijażu oczu wolicie? Ciepłą czy chłodną?

  • Przepiękny makijaż 🙂 Taka kolorystyka bardzo mi się podoba 🙂

    • takitammotyl

      Dziękuje 😉

  • Monika Gawron

    Mam ostatnio tak samo, zdecydowanie chłodna tonacja bardziej mnie teraz kręci ale szkoda, że nie ma zbyt wielu właśnie takich palet:( Pięknie:*

    • takitammotyl

      Właśnie dlatego zaczyna mnie kusić Sultry ABH, ma fajne chłodne tony i piękne eleganckie błyski. Może się na nią skuszę, kto wie 🙂

  • Ja lubię chłodne makijaże i takie najczęściej noszę. W Twoim wykonaniu, czy chłodny czy ciepły – zawsze jest piękny!

    • takitammotyl

      Bardzo mi miło!

  • Przepięknie! To cudeńko co nałożyłaś w wewnętrzny kącik genialnie podbija Twoją tęczówkę! <3

    • takitammotyl

      Dziękuje 😉 Ja uwielbiam dodawać w wewnętrzny kącik nieoczywisty akcent – w postaci kolorowego rozświetlacza 😉

  • Super wyszedł 🙂

    • takitammotyl

      Dziękuje 🙂

  • Wygląda bosko. Podobają mi się chłodne makijaże, ale na mnie lepiej wyglądają cieplejsze 🙂

    • takitammotyl

      Dziękuje 🙂
      Najważniejsze, że wiesz jaki makijaż Ci służy 🙂

  • Ja właśnie rozpoczynam przygodę z makijażem, jestem zupełną melepetą, bo całe życie jedynie eyeliner. Niby opisałaś zaledwie 9 kroków to mam wrażenie, że w życiu nie uda mi się tak pomalować z moimi zdolnościami 😀

    • takitammotyl

      Wiesz co, myślę że wszystko to kwestia ćwiczenia. Im częściej będziesz próbować tym szybciej zacznie Ci wychodzić 😉
      Ja jestem samoukiem, nikt mi nie pokazywał jak się malować. Kombinowałam, ćwiczyłam, oglądałam tutoriale, próbowałam odtwarzać, dalej próbuje. Dalej nie umiem tego robić rewelacyjnie, ale widzę postępy.

      Jeśli Ci zależy to po prostu ćwicz 🙂 A jak się boisz np wyjścia z domu z nieudanym makijażem, to ćwicz wtedy gdy wiesz, że nie będziesz musiała wychodzić. Tego inaczej się nauczyć nie da, trzeba po prostu malować 🙂

  • Bardzo mi się podoba jak “wyrysowujesz” kształt oka 🙂 Jest idealnie podkreślone 🙂

    • takitammotyl

      Ciesze się, że wygląda to dobrze 😉
      Myślę, że ważne jest aby przetestować na sobie różne sposoby i wybrać taki kształt, który będzie nam najlepiej służył.

      Ja np mam dość pełne policzki i w stosunku do nich dość małe oczy – więc staram się je powiększać w ten sposób. Do tego mam opadającą powiekę, przez co muszę “oszukiwać” i przesuwać swoje załamanie powieki nieco wyżej.
      Wszystko efekt niezliczonych prób i błędów 😉