KOBO – My favorite colors – idealna paleta na jesień?

Witam 😉 Dziś piszę do Was o palecie cieni do powiek, która już chwilę istnieje na rynku. Nie jest to żadna nowość, jednak ze względu na jej kolorystykę myślę że warto o niej wspomnieć jesienią 😉
Kobo – My favorite colors to paleta stworzona przy współpracy z wizażystą Danielem Sobieśniewskim. Jest to wizażysta, który współpracuje z różnymi markami kosmetycznymi, jak właśnie Kobo, którego jest oficjalnym makijażystą. Współtworzy także kosmetyki z marką My secret. Poza tym zaprojektował pędzle do makijażu – HULU Brushes.
Paleta Kobo – My favorite colors jest pewnie większości z Was znana, gdyż podczas jej premiery mówiło o niej sporo Youtuberek. Dziś nadszedł czas na moją opinię na jej temat 😉
Dodam jeszcze, że to nie jedyna paleta marki Kobo współtworzona z tym wizażystą.

Ja dziś opowiem Wam co o niej sądzę i jak mi się z nią pracuje. Wspomnę także o innych błyskotkach tej marki jakie posiadam oraz o dwóch pędzlach marki Hulu, które sobie zakupiłam 😉 Oczywiście nie obejdzie się bez zdjęć makijaży, tym razem samych oczu, za to w kilku wersjach.

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, pędzle hulu

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, pędzle hulu

Zacznijmy od palety – Kobo – My favorite colors przy współpracy z Danielem Sobieśniewskim.

Cena: około 60zł, obecnie w promocji 47,99zł.
Gramatura: 18g.
Dostępność: Drogeria Natura (tutaj).

Jest to paleta, w której znajdziemy dziewięć cieni do powiek w ciepłej i mocnej kolorystyce. Zawiera trzy metaliczne cienie oraz sześć matowych. Nie znajdziemy tam bardzo jasnych kolorów, tym bardziej beżowego cienia, więc samowystarczalna nie jest. Raczej do dzienniaków też nie posłuży. Za to do wieczorowych makijaży, tudzież po prostu mocnych, wyrazistych – jak najbardziej.
Kolorystka tej palety od razu przypadła mi do gustu, jak tylko ją zobaczyłam. Czekałam jednak z zamawianiem jej na wyjazd do PL. Stąd mogliście już ją widzieć u mnie na blogu w poście z Ogromnym haulem z PL.

Co jeszcze jest w niej fajne to to, że cienie są wyciągane, i można sobie np. uzupełniać kolory które zużyjemy szybciej.

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki,

Czy zgadzam się z opisem producenta?

W zasadzie tak, choć nie nazwałabym tych cieni kremowymi. Owszem metaliki są. Ale maty…. no nie. Są dość suche, przez co też się sporo sypią. Na szczęście w opakowaniu, a po strzepnięciu nadmiaru z pędzla osyp na twarzy jest minimalny.

Jako ciekawostkę dodam fakt, że dopiero co widziałam informację, iż niebawem pojawi się nowa, już bodajże trzecia paleta (jeszcze po drodze była tęczowa), powstała we współpracy tego wizażysty z marką KOBO o nazwie fabulous – w której ponoć zmieniono nieco konsystencję na bardziej kremową. Więc marka się pięknie rozwija.

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, pędzle hulu

Pigmentacja cieni.

Cienie metaliczne są super. Nie ma się do czego przyczepić. Maty też są bardzo mocno napigmentowane. Bez problemu można stworzyć mocny makijaż. Nie trzeba milion razy dokładać cieni, żeby uzyskać porządany efekt. Nic takiego nie ma miejsca. Jedynie co się leciuteńko zawiodłam to cień czarny. Zwłaszcza, że gdy zamawiałam tą paletę, liczyłam na tą czerń bo w zasadzie nie miałam i nadal nie mam idealnej matowej czerni. Nie zrozumcie mnie źle. Ten czarny kolor jest bardzo dobry. I chyba bym się nawet do niego nie przyczepiała, gdyby nie zachwyt nad nim jednej z youtuberek. Przez jej opinię postawiłam wysoką poprzeczkę tej czerni. Niestety nie dorównała i cień idealny, i najlepszy nie jest. Ale jest bardzo dobry. Nie narzekam.

Blendowanie.

Bez zarzutu. Cienie łatwo się ze sobą łączą. Praca z tą paletką jest dla mnie przyjemnością. Jedyne co może przeszkadzać to ta suchość matów, przez co malowanie nie jest ultra szybkie. Ale dla mnie to nie problem. Zwłaszcza, że zazwyczaj nie sięga się po takie kolory, gdy się człowiek śpieszy 😉 Fakt że bardzo często jej używam mówi sam za siebie – bardzo ją polubiłam.

Kolorystyka.

Jak już wspomniałam wcześniej, są to ciepłe, mocne kolory. Pomarańcze, odcienie cegły, brązy i czerń, odrobina różu. Tak na pierwszy rzut oka.
Co mnie bardzo zaskoczyło podczas używania tej palety, podczas pracy z tymi cieniami – kolory łącząc się ze sobą tworzą nowe kolory! Dlatego bardzo łatwo, łącząc ten przydymiony lekko fioletowawy róż z brązem uzyskać śliwkowy odcień. I muszę przyznać – podoba mi się to! Fajna niespodzianka.

Trwałość.

Pod tym względem cienie są bardzo dobrej jakości. Przy sprawdzonej bazie potrafią przetrwać cały dzień bez zbierania się w załamaniach. Kolory nie tracą na intensywności. Super.

Swatche.

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, pędzle hulu, swatch

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, pędzle hulu, swatch

Makijaż oka wykonany cieniami TYLKO z tej paletki:

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, makijaż oczu

Makijaże oczu wykonane przy użyciu m.in. tej paletki:

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, makijaż oczu
Tutaj palety Kobo – My favorite colors użyłam jako “bazy”. Cała podstawa tego makijażu jest zbudowana z tych cieni. Dodatkowo użyłam różu (wew. kącik) i turkusu z paletki Zulu Juvia’s Place oraz rozświetlacza z palety Ultra cool glow marki Makeup Revolution.

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, makijaż oczu
Jakość zdjęcia jest średnia, bo zdjęcie robiłam w PL, w warunkach polowych 😀 Użyłam tutaj matów właśnie z tej palety.

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, makijaż oczu
Tutaj również “baza” jest zbudowana paletą marki Kobo. Dodatkowo ten piękny zgaszony indygo to cień marki ColorPop “two pieces”, a w wewnętrznym kąciku mam brokat “07 Ice” marki NYX Cosmetics.

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, makijaż oczu
A to makijaż, który zobaczycie również w poście za tydzień, gdzie będę opisywać błyskotki jakie tutaj mam nałożone – dlatego nie zdradzę co to 😀 Za to wszystko co matowe (nie licząc beżowego, którego nie widać), pochodzi z palety Kobo – My favorite colors.

A teraz błyskotki 😀

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, pędzle hulu

Luminous Baked Color – wypiekany cień do powiek w odcieniu 312 Snow White.

Kupiłam ten cień głównie w celu rozjaśniania wewnętrznych kącików oczu. W tej roli sprawdza się bardzo fajnie i wygląda ładnie, ale co ważne – nałożony na mokro. Przy nakładaniu na sucho kiepsko z pigmentacją.
Może się też sprawdzić jako rozświetlacz – jeśli chcecie uzyskać bardzo chłodny efekt.
Cena w drogerii Natura – 10,99 zł (obecnie na promocji)

takitammotyl, Kobo - my favorite colors, paleta cieni, pigmenty, kosmetyki, makijaż oczu

Do wykonania makijażu z powyższego zdjęcia używałam m.in. paletki Kobo - My favorite colors.
Ponadto dodałam wypiekanego cienia "snow white" w wewnętrznych kącikach.
Na środku górnej powieki zaś nałożyłam cudny pigment "kiwi secret", o którym już Wam piszę...

Loose Pigment – odcień Kiwi secret nr 602

I ten sypki pigment to jest SZTOS! Naprawdę, jak ja uwielbiam kosmetyki, tak bardzo rzadko coś wywołuje we mnie AŻ taki zachwyt jak ten pigment. Cudo. Piękny opalizujący zielony pigment.
Sam w sobie również jest piękny, ale nałożony na ciemną bazę to coś niesamowitego.
Ah…. nie mam co się rozpisywać, bo jak dla mnie wszystko w nim jest genialne. Zresztą sami widzicie jak wygląda makijażu oczu z jego użyciem – zdjęcie powyżej.
Centa w drogerii Natura – 18,39 zł (obecnie na promocji)

I na koniec pędzelki Hulu Brushes.

Jak mogliście zauważyć na pierwszym zdjęciu, mam dwa pedzelki. O numerach P34 oraz P46.

P34“Pędzel do korektora umożliwia precyzyjne i równomierne rozprowadzanie kremowych cieni baz pod cienie, korektorów o płynnej konsystencji.”
– jak pisze sam producent.

Dlaczego w ogóle się nim zainteresowałam? Bo bardzo dużo youtuberek go używa do odcinania cut crease. I owszem spisuje się w tej roli świetnie, choć jest do tego dość spory (ja przynajmniej zdążyłam się już przyzwyczaić do używania w tym celu mniejszych). Jeśli macie dość dużą powiekę to będzie idealny. Jeśli natomiast macie małe oczy, bądź opadającą powiekę – możecie dodatkowo potrzebować mniejszego, bardziej precyzyjnego pędzelka do lekkich poprawek. Ja zazwyczaj właśnie używam do odcinania dwóch pędzelków. Tego P34 oraz drugiego, znacznie mniejszego. (Zoeva 237)

Pędzel z włosia syntetycznego, płaski, idealnie ścięty – zaokrąglony.
Cena około 12 zł.
Dostępność możecie sprawdzić tutaj. Jest spory wybór 🙂

P46“Idealnym pędzelek do łączenia i aplikacji cieni w załamaniu powieki. Owalny kształt i delikatne włosie umożliwiają łatwą aplikację i dają efekt glamour.”

Pędzelek jest mały, więc świetnie nadaje się np do malowania dolnej powieki. Lubię go także używać do precyzyjnego rozcierania cieni w zewnętrznym kąciku. Można go także używać do aplikacji rozświetlającego cienia w wewnętrznym kąciku.
Pędzelek nie jest mięciutki, więc trzeba się do niego przyzwyczaić, gdyż na początku może lekko kłuć co bardziej wrażliwą skórę. Natomiast bardzo fajnie się z nim pracuje, niemalże przy każdym makijażu po niego sięgam.
Bardzo przypomina mi pędzelek Hakuro H76 choć ma trochę inne ścięcie włosia (Hakuro jest bardziej szpiczasty).

Pędzel z włosia kozy.
Cena około 15 zł.

Podsumowując:

Paleta Kobo – My favorite colors

Pomimo tego, że cienie matowe są dość suche, a czerń nie jest tak idealną czernią – ja bardzo lubię tą paletę. Fajnie się z nią pracuje, a kolory są wręcz idealne na tą porę roku. Zresztą, po ilości makijaży jakie zdążyłam nią wykonać chyba widać, że często po nią sięgam.
Polecam serdecznie. Myślę, że przy następnej wizycie w PL skuszę się na jeszcze jakąś, powstałą we współpracy Daniela z marką KOBO.

Cień wypiekany “Snow white” – fajny, choć nie zrobił na mnie efektu wow.

Sypki pigment “kiwi secret” – tutaj jest WOW! Petarda, kosmicznie piękny cień. Uwielbiam. POLECAM!

Pędzle – Bardzo przyzwoite pędzle. Nie są niewiadomo jak dobre, ale naprawdę fajnie się z nimi pracuje. Często po nie sięgam.

Ogólnie pozytywnie zaskoczyła mnie marka KOBO. Myślę że w przyszłym roku (gdy znów zawitam do PL) ponownie coś zakupię 😉

A Wy jak oceniacie tą markę?

  • Bardzo podoba mi się ta paletka cieni 🙂 Fajne kolorki ma.

    • takitammotyl

      Bardzo ją polubiłam 😉

  • Ale pięknie ❤

    • takitammotyl

      Dziękuje 🙂

  • Kolory nie do końca moje, ale pigmentacja pierwsza klasa.

    • takitammotyl

      Bardzo lubię tą paletę. Teraz wyszła nowa, ponoć poprawiona. Może jej kolory bardziej przypadną Ci do gustu 🙂

  • Ladne glebokie odcienie 🙂

    • takitammotyl

      Kolory są naprawdę bardzo ładne 🙂

  • Kolory nie moje, ale pigmentację mają świetną 🙂

    • takitammotyl

      Jakoś jest bardzo fajna 🙂 A co do kolorystyki, to właśnie wydali nową paletkę, bardziej neutralną 🙂