Kosmetyki ColourPop – czy warto je sprowadzać z USA ?

Witam 🙂 Dziś mam dla Was dużo zdjęć, zarówno samych kosmetyków, swatchy jak i fotografii makijażu z ich użyciem. A jakich kosmetyków to mogłyście już przeczytać w tytule 😉 Mowa oczywiście o produktach marki ColourPop. A dokładniej o cieniach do powiek, zarówno prasowanych jak i kremowych oraz o jednej pomadce 😉 Oczywiście napiszę moje spostrzeżenia i wnioski jakie wyciągnęłam podczas stosowania tych kosmetyków przez okres 2 tygodni.

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek

Na wstępie też zaznaczę, dla tych co nie wiedzą, że ColourPop jest marką Amerykańską. Co za tym idzie jest nie dostępna w Polsce czy w Niemczech i trzeba ją sprowadzać ze Stanów, ze strony producenta czyli stąd.

Ceny nie są bardzo wysokie, tak mniej więcej porównałabym je do cen kosmetyków NYX Cosmetics.

Jeśli chodzi o ceny produktów które ja kupiłam, to wyglądały tak:

“Pressed Powder Shadow” Prasowane cienie, wkłady 4$ za sztukę (można je również kupić w pojedynczych opakowaniach i wtedy cena wynosi 5$ za sztukę) /pojemność 1,5g/
Warto wspomnieć także, że ceny są stałe bez względu na wykończenie.

Kremowe cienie do powiek “Super Shock Shadow” 5$ za sztukę. Tutaj cena także jest stała. /poj. 2,1g/

Pomadka Ultra Blotted Lip cena 6$ /do wyboru z płynnych pomadek mamy także Satin oraz Matte i one są w cenie 6,5$ za sztukę. /poj. 3g/

Ja z racji tego, że mam już trochę cieni, wybierałam pojedyncze sztuki szukając takich jakich jeszcze nie miałam. Ale oczywiście w asortymencie marki są przeróżne palety lub sety cieni czy pomadek, więc jest w czym wybierać. Dodatkowo można kupić puste magnetyczne palety oraz całą gamę innych rodzajów kosmetyków kolorowych do twarzy, oczu czy ust. Posiadają w ofercie także pędzle do makijażu.

Co też mi się spodobało, choć nie wpływa na jakość kosmetyków, jest fakt że na stronie, pod opisem każdego z kolorów cieni umieszczony jest ciekawy dopisek 😉
Np przy prasowanym cieniu o nazwie “snake eyes” możeny przeczytać:
“Caution: this pale pink taupe could be deadly” 😉

Teraz pokaże Wam zdjęcia i swatche tych kosmetyków, i przy okazji podzielę się swoimi spostrzeżeniami 😉

ColourPop “Super Shock Shadow”

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek

ColourPop “Super Shock Shadow”. Te cienie są zupełni inne niż to z czym miałam do czynienia do tej pory.
Są kremowe ale także jakby pudrowe? Nie ma szans żeby Wam się posypały, one się w ogóle nie pylą. Do tego niektóre kolory jak np ten różowy bardzo mocno się wpijają w skórę, ciężko mi było do końca zmyć swatch.
Są wygodne w użyciu, długotrwałe, przyjemne. Przez to że są kremowe, to nie płakałam bardzo widząc że jeden z nich się troszkę uszkodził w transporcie. Wystarczyło go delikatnie dognieść palce i się scalił.
Jedyne co, to trzeba się nauczyć z nimi pracować, bo jednak są zupełnie inne niż tradycyjne cienie do powiek.
Aha i na oczach nie mają tak mocnego koloru jak w opakowaniu czy choćby na palcu, jednak jesteśmy w stanie zbudować krycie.
Z tych czterech najbardziej zauroczył mnie kolor “Frog”, jest to odcień którego magii nie jestem w stanie uchwycić na zdjęciu. Jest to jasny kolor z drobinkami, które są różowe i zielone. Właśnie tą zieleń ciężko oddać na zdjęciu, ale na żywo wygląda to obłędnie.

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek

ColourPop “Pressed Powder Shadow”

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek

ColourPop “Pressed Powder Shadow”. Słuchając zachwytów nad tymi cieniami np na kanale MarKi spodziewałam się rewelacyjnych cieni. Owszem, dziewczyny miała cienie wbudowane w konkretną paletę, może one są nieco inne niż te pojedyncze. Jednak muszę przyznać że jestem zawiedziona.
O ile te duochromy czy perły są fajne i gdyby były łatwiej dostępnie pewnie bym jeszcze jakieś dokupiła. Najbardziej z nich spodobał mi się “Sideline”.

Jednak te maty…. no nie. Nie zrozumcie mnie źle, nie są to cienie tragiczne. Są dość poprawne. Jednak nie skradły mojego serca. Pigmentacja jest średnia, nie blendują się łatwo i trzeba się z nimi pobawić, żeby nie było plam. No, jestem zawiedziona, zwłaszcza że po kilku dniach testowania tych cieni sięgnęłam dla odmiany po paletę Zoevy i poczułam tą różnicę. Cienie marki Zoeva są o niebo lepsze od matów z ColourPop, pigmentacja jest dużo lepsza, blendowanie, łatwość pracy. No nie ma porównania.

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek, swatch

ColourPop “Ultra Blotted Lip”

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, pomadka, ultra blotted lip

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, pomadka, ultra blotted lip

ColourPop “Ultra Blotted Lip”. Ta pomadka była największą niewiadomą dla mnie. Nie dość że ciężko było mi sobie dobrać kolor przez internet, wiadomo kolory mogą odbiegać od rzeczywistości to jeszcze zdecydowałam się na wykończenie, formę którą nie do końca rozumiałam.
Do wyboru były maty, satyna i właśnie ta “blotted”. Spodziewałam się, że chodzi o jakiegoś rodzaju rozmycie, ale tak naprawdę nie wiedziałam co otrzymam. Jednak byłam tak ciekawa tej formy że zaryzykowałam 😉
Wybrałam kolor “Zuma”.
Przyznam, że gdy robiłam swatch na ręku to byłam nieźle przerażona widząc jak bardzo pomadka jest rzadka i jak się smuży.
Dla porównania przygotowałam dla Was swatch (poniżej) z porównaniem tej pomadki do matowej płynnej pomadki Makeup Revoluton.
Jenak gdy ją nałożyłam na usta to przepadłam.
Teraz jest to moja ulubiona pomadka 😉 Nie dość że ma fajny kolor nude, który się nie wyróżnia, przez co idealnie nadaje się na co dzień. Do tego jej formuła jest na tyle lekka że jest niemalże niewyczuwalna na ustach.
Nie jest to mega trwała pomadka więc w trakcie noszenia się zjada, jednak robi to w tak dyskretny sposób że nie musimy się obawiać, że będzie to widoczne. Ta pomadka delikatnie zastyga, tracąc połysk i staje się matowa ale tak delikatnie, naturalnie.
No i faktycznie daje efekt rozmytych ust, nie sztucznie wyrysowanych. Ja ją pokochałam i noszę na co dzień 😉

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, pomadka, ultra blotted lip

A teraz już czas na zdjęcia makijażu.

Wykonałam go około półtorej tygodnia temu, jednak był to test pierwsze wrażenie. Dlatego wolałam jeszcze trochę poużywać tych kosmetyków zanim się z Wami podzieliłam opinią.

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek, oczy

Do tego makijażu oczu użyłam:

* baza pod cienie Catrice Prime & Fine
* Cienie ColourPop Super Shock “Don’t leave” i “frog”
* Prasowane cienie ColourPop “Snake eyes”, “Paper tiger” i “Lucky You”
* Cienie z palety Magic i Zulu marki Juvia’s Place
* żelowe kredki Liquid Metal Gel Eye Pencil marki Catrice nr 060 i 070
* bordowa kredka Longlasting marki Essence na linię wodną
* tusz do rzęs Lancome Monsieur Big Mascara
* brwi kredka Etude Hause drawing eye brow 04

+ na ustach opisywana pomadka Ultra Blotted Lip w kolorze ZUMA

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek, makijaż, makeup

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek, makijaż, makeup

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek, makijaż, makeup

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek, makijaż, makeup

takitammotyl, ColourPop, kosmetyki, cienie do powiek, makijaż, makeup

Napiszę jeszcze o bonusach i dodatkowych opłatach.

Kupując 4 cienie prasowane dostajecie małą magnetyczną paletkę (właśnie na 4 wkłady) z logiem ColourPop gratis.
Jest jedna paletka na jedno zamówienie min 4 cieni, więc przy zakupie ośmiu cieni na raz nie dostaniecie dwóch paletek, itd.

Dodatkowo przy zakupie za minimum 50$ wysyłka jest gratis (międzynarodowa, dla zamówień na terenie USA minimum to wynosi 30$)
Gdy zamawiacie za niższą kwotę przesyłka (międzynarodowa) wynosi bodajże 10$

Ja się załapałam na darmową dostawę, jednak w pewnym sensie zapłacić i tak musiałam, ponieważ moja przesyłka trafiła na cło. W dodatku nie przyszła bezpośrednio do domu tylko musieliśmy jechać do urzędu celnego. Opłata wynosiłam niecałe 9 euro.

Przesyłka szła bardzo długo zamówiłam ją samym początkiem marca, a dotarła do mnie pod koniec miesiąca.
Ponownie powołam się na słowa dziewczyn z MarKi, one jak zamawiały nie płaciły żadnego cła, domyślam się że w grę wchodzi tutaj kwestia czy się zamawia do Polski czy do Niemiec (gdzie teraz wszystko dużo bardziej kontrolują).

PODSUMOWUJĄC – Czy Warto sprowadzać ze Stanów kosmetyki marki ColourPop?

Marka ColourPop posiada zarówno lepsze jak i gorsze produkty. Niektóre z nich są tak oryginalne i inne, że warto jest ich spróbować.
Podsumowując – ja mimo wszytko się cieszę, że dokonałam tego zakupu.
I wszystkim zakręconym na punkcie kosmetyków polecam zapoznanie się z tymi kremowymi cieniami Colour Shock, zwłaszcza błyszczący.
Pomadki Blotted są równie cudowne i polecam je wszystkim który cenią sobie komfort noszenia.

Jednak czy warto je sprowadzam z USA? Szczerze powiem że chyba nie, bo można na polskim rynku znaleźć wiele ciekawych i dobrych produktów. Ale finalną ocenę zostawiam Wam.

Jeśli sprowadzanie z Ameryki nie jest dla Was problemem i uwielbiacie nowości, bądź “inne” kosmetyki to warto.
Jeśli malujecie się sporadycznie to zdecydowanie nie.

Uczulam tylko, aby nie stawiać na pojedyncze, prasowane MATOWE cienie bo ich zdecydowanie NIE warto sprowadzać.
Zwłaszcza że w Polsce możecie kupić dużo lepsze jakościowo cienie.

Ja na pewno już nie zamówię kosmetyków z Ameryki, ani marki ColourPop, ani innej właśnie ze względu na cło. Już poza samymi opłatami, stwierdzam że za dużo z tym zamieszania i latania po urzędach, żeby odebrać paczkę.
Przynajmniej dopóki mieszkam w Niemczech.

P.S. Jak nietrudno zauważyć, mam inny kolor włosów 😉
Piszcie czy chciałybyście coś więcej na ten temat przeczytać 😉
  • Szkoda, że z cieniami pracuje się tak ciężko.. bo jednak blendowanie powinno być przyjemnością tak jak cała zabawa w kolorach. Mi się efekt podoba i jak na amatora w tych sprawach myślę, że ucieszyły by mnie te cienie. Podoba mi się kolorystyka, maty i perły cudo ♥ Pomadka – rewelacja, mój kolor. Noo jak Ty jesteś zawiedzona, tak mi się mega podoba 😀

    • takitammotyl

      Dziękuje 🙂
      Zawiedziona jestem matami z serii cieni prasowanych, których akurat w tym makijażu użyłam niedużo. (Na moim Instagramie jest więcej zdjęć makijażu oczu z użyciem kosmetyków tej marki.)
      Zawiedziona jestem pracą z tymi matami prasowanymi bo jest ciężko, ale się da nimi coś wyczarować tylko trzeba na to czasu, dlatego uważam że nie są warte sprowadzania z zagranicy.
      Natomiast krememowe cienie czy choćby prasowane perły i duochromy są fajne 😉 No i pomadka, jak pisałam, obecnie moja ulubiona 🙂

      • Tak, o te prasowane mi chodzi 🙂 I również chodzi mi o prace, długą.. zwłaszcza jak się nie ma tyle czasu a trzeba poświęcić więcej niż się ma ;P Ale kolory tych prasowanych jak i kremowanych są mega♥

        • takitammotyl

          O tak, kolory są świetne! W ogóle jak wszystkich cieni tej marki. Ciężko mi było się zdecydować które zamówić 😉 wybierałam chyba z 2 godziny 😌
          ♥♥♥

  • Piękne kolory tych cieni 🙂 Ja z pewnością bym ich nie sprowadzała, choć nie powiem chciałabym jakiś przetestować 😀 Makijaż piękny jak zawsze 🙂

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 😉 Na polskim rynku kosmetycznym tyle się dzieje, że naprawdę można się obejść bez tych kosmetyków 😉

  • Mi by się nie chciało aż tak angażować, czekać długo na paczkę itd. ale przyznaję. że duochromy wyglądają super, perły zresztą też.

    • takitammotyl

      Właśnie kiepsko z tym sprowadzaniem. Ja byłam bardzo ciekawa tych kosmetyków i chciałam ich spróbować. Jednak jak pisałam, póki co daje sobie spokój z zamawianiem z USA 😉

  • Od dawna przymierzam się do złożenia zamówienia, ale ostatecznie rezygnuję. Prędzej czy później pewnie zdecyduję się na małe co nieco 🙂

    • takitammotyl

      W taki razie polecam postawić na kremowe cienie Colour Shock 😉 No i pomadki 😉

  • No akurat dziś przyszła do mnie paczka od nich, na szczęście cło mnie ominęło 😉

    • takitammotyl

      Super że ominęło Cię cło 🙂 🙂
      Jestem bardzo ciekawa jak Tobie się sprawdzą ich kosmetyki 😉

      • Może moja paczka miała mniejszą wartość, bo ja celowałam tak, żeby zmieścić się w tych przepisowych bodajże 47$ 🙂

        • takitammotyl

          Na paczce nie było w ogóle podanej wartości więc raczej wątpie. Przez to też w liście od Urzędu Celnego, w którym powiadomili mnie że mają moją przesyłke była podana kwota cła lekko ponad 28€. I tyle bym zapłaciła gdybym nie zgodziła sie otworzyć paczki przy urzędniku. Oczywiście się zgodziłam, więc wyliczyli jakis procent i wyszło 8-9€. Właśnie dlatego już zamawiać nie będę z USA (przynajmniej do Niemiec) bo za dużo z tym zachodu 😉

          • To widać moja po prostu nie wpadła nikomu w oko 😉

  • Fajna i intensywna pigmentacja, ja na szczęście nie szaleję na ich punkcie, wiec jestem spokojna!

    • takitammotyl

      Dobra Twoja 😀

  • Świetny makijaż

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 🙂

  • Kolory tych cieni są po prostu bajeczne.

    • takitammotyl

      Nie mogę się nie zgodzić 😉

  • Tak bardzo są zachwalane, a jednak szału nie ma 😛 Może zachwyty wynikają z oryginalnej gamy kolorystycznej 😀

    • takitammotyl

      O tak gama kolorystyczna jest świetna. Zwłaszcza, że oprócz takich bardziej szalonych kolorów mają też bardzo dużo podstawowych.
      Ogólnie (nie licząc prasowanych matów) te kosmetyki są bardzo fajnie. Tylko chyba nie aż tak “szałowe” żeby je sprowadzać z za oceanu 😉 Jakby były dostępne od ręki to pewnie bym mnie dalej kusiły.