M.O.T.D * dirty cat eyes * | Makeup Revolution & Neutrogena

Witam 🙂 Dziś mam dla Was propozycję makijażu, którą roboczo nazwałam „dirty cat eyes” i postanowiłam przy niej pozostać.
Muszę się Wam do czegoś przyznać – zazwyczaj jest tak, że makijaż jaki wykonuje (o ile mam ciut więcej czasu) odzwierciedla mój nastrój. Tak już mam i spodziewam się, że są wśród Was osoby, które też tak mają. Przy tym konkretnym makijażu miałam jakiś taki dziwny humor… byłam niewyspana i trochę nie w sosie. Stąd taki „brudny” look mi wyszedł. Charakteru miała mu dodać pomadka. Czy się udało? Oceńcie same 😉

Makijaż oka wykonałam używając głównie palety:

Makeup Revolution London – Ultra Eyshadows

(jedynie przy nosie, pod łukiem brwiowym dodałam jeden cień z palety Lingerie od NYX)

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki, paleta makeup revolution london, ultra eyeshadows

Nie będę tutaj pisać jej pełnej recenzji, bo bardziej chce się skupić na drugim produkcie.
Dodam tylko, że niezbyt lubię tą paletę. Owszem ma sporo kolorów, kilka razy użyłam ciemno zielony cień w charakteryzacjach. Ale w codziennym makijażach nie zdarza mi się po nią sięgać.
Cienie są bardzo ładne, jednak bardzo nietrwałe na moich oczach. Wypróbowałam różne bazy i nic się nie sprawdziło. Bardzo szybko cienie się rolują w załamaniu. Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę, że moja powieka jest problematyczna, jednak jeśli też taką macie to raczej nie polecam.

Opakowanie też nie jest rewelacyjne, rzadko używam tej palety, a jest porysowana zarówno na zewnątrz, jak i w środku, pomiędzy cieniami.
Za to lusterko jest porządne, to trzeba przyznać.

Na zdjęciach natomiast możecie zobaczyć jak się prezentuje „w akcji” 😉

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki,  makeup revolution london, ultra eyeshadows

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki,  makeup revolution london, ultra eyeshadows, oko, zoom

Drugim kosmetykiem o którym chciałam napisać WYJĄTKOWO przy propozycji makijażu,
nie jest kosmetyk z kolorówki, a z pielęgnacji.

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki,  makeup revolution london, ultra eyeshadows, neutrogena

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki,  makeup revolution london, ultra eyeshadows, neutrogena

NEUTROGENA VISIBLY CLEAR Spot proofing
– Nawilżający krem do twarzy

Od producenta: Redukuje wypryski już od pierwszego użycia i chroni przed powstawaniem nowych. Lekki, łatwo wchłaniający się krem zapewnia nawilżenie przez cały dzień, nie zapychając przy tym porów. Formuła pomaga minimalizować ślady po wypryskach dla zdrowego wyglądu cery. Skóra pozostaje miękka, wyraźnie oczyszczona, a jej koloryt wyrównany.
Zawiera unikalną technologię Clear Defend™, która:
– Dogłębnie oczyszcza pory, pomagając redukować istniejące wypryski.
– Nie narusza bariery ochronnej skóry pozostawiając większość naturalnie występujących w niej składników odżywczych, aby skóra była bardziej odporna na powstanie nowych wyprysków.

Krem ma pojemność 50 ml i można go kupić chociażby w Rossmannie za około 25 zł.

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki, neutrogena

Dlaczego akurat tutaj o nim pisze?

Bo używam tego kremu tylko pod makijaż.
Pomyślałam, że warto o nim wspomnieć, gdyż jest to świetny krem właśnie pod makijaż dla osób z cerą mieszaną bądź tłustą.

Dlaczego? O tym, że nawet cerę tłustą trzeba nawilżać mam nadzieję nie muszę Wam mówić i już dobrze o tym każdy wie.
Jednak ciężko jest mając taką cerę znaleźć fajny krem, który nie będzie sprawiał, że nasza skóra będzie się bardziej świecić, czy że w połączeniu z bazą czy podkładem zacznie nam się wszystko rolować.

Dlatego przedstawiam Wam krem nawilżający Neutrogena VISIBLY CLEAR Spot proofing.

Jest to krem nawilżający, jednak po nałożeniu go ciężko będzie Wam uwierzyć, że nałożyłyście na twarz krem!
W sensie skóra jest nawilżona, ale nie świeci się, nie jest też tłusta ani śliska. Krem bardzo, naprawdę bardzo szybko się wchłania.

Jest o tyle lepszy od kremów matujących, że przy nim nie ma obawy, że przesuszy naszą skórę.

Pięknie też przyjmuje pozostałe kosmetyki nie wchodzą w żadne (przynajmniej z tymi kosmetykami do makijażu jakie do tej pory używałam) negatywne interakcje.

Bardzo gorąco go polecam właśnie z tych powodów i dlatego o nim piszę.

Ponadto

Krem ten (jak już widziałyście po obietnicach producenta) ma na celu likwidować wypryski na naszej twarzy.
I tutaj musiałam się porządnie zastanowić jak to z tym jest, bo mojej cery pod tym kątem pilnuje krem (który stosuje na noc) czyli La Roche Posay Effaclar Duo. Myślałam więc, że nie będę w stanie stwierdzić jak to z tym działaniem Neutrogeny u mnie jest.

Aż załapałam, że przecież ja używam kremu z Neutrogeny tylko pod makijaż, a ostatnio byłam chora i przez jakiś czas się nie malowałam w ogóle. Przeanalizowałam więc stan mojej cery w tym i krótko po tym czasie i muszę Wam powiedzieć, że była w nieco gorszym stanie.

Teraz jak od kilku dni już nasze życie wróciło do normy i regularnie wykonuję make-upy to moja cera „od razu” wyszła na prostą i znowu jest zadowalająca. Więc coś w tym musi być i warto go sprawdzić także pod tym kątem 😉

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick /numer 01/

Jeśli chodzi o usta, to mam tutaj na sobie płynną pomadkę LONGSTAY od Golden Rose w kolorze 01.
I powiem Wam tak, o ile te pomadki uważam za fajne, tak między innymi przez ten kolor mam mieszane uczucia co do nich i przyznam, że tego konkretnego koloru nie lubię.
Przynajmniej na sobie, choć myślę, że na osobach które nie są takie blade jak ja, mogą w niej wyglądać jeszcze gorzej.
Kupiłam ją bo w opakowaniu wydawała mi się być fajnym nudziakiem. Jednak na ustach wygląda wg mnie bardzo sztucznie. Nie lubię takiego efektu.

Natomiast jeśli chodzi o trwałość i pigmentację to oczywiście zachowuje się tak samo jak pozostałe kolory. Więcej o tych pomadkach pisałam tutaj.

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki,  makeup revolution london, ultra eyeshadows, neutrogena, golden rose

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki,  makeup revolution london, ultra eyeshadows, neutrogena, golden rose

takitammotyl, dirty cat eyes, makijaż, kosmetyki,  makeup revolution london, ultra eyeshadows, neutrogena, golden rose

  • Przepiękny makijaż 🙂 Takie kolorki bardzo Ci pasują 🙂

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 😉 Choć ja sama do tej pory się zastanawiam czy mi się ten makijaż podoba czy nie 😀 I nadal nie wiem ;p

  • Świetny makijaż 🙂 Te cienie są rewelacyjne, chociaż u mnie MUR = alergia. Neutrogeny się troszku boje, glównie chodzi o składy

    • takitammotyl

      Mnie na szczęście MUR nie uczula, ale trwałość tych cieni jest żadna. Dosłownie chwilę po skończeniu zdjęć już mi się zaczęło wszystko rolować 🙁

      Jakiś czas temu stwierdziłam, że nie będę aż tak szaleć z analizą składów kosmetyków, wolę stary już po woli oldschoolowy już sposób testowania na sobie, czy dzieje się coś złego, czy wręcz przeciwnie. Jeśli mi się coś sprawdza i widzę fajne efekty to to się dla mnie najbardziej liczy 😉

  • Bardzo ładne kocie oczka 🙂

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 🙂

  • Margot

    Oj Ty kocie – masz rację – niby takie delikatne usta, a tu ciach – oczy psotnej kocicy :)))) SUPER !!!! Kisses – Margot :)))

    • takitammotyl

      Hahaha 😀 Dzięki, uwielbiam Twoje komentarze 😉 🙂

      • Margot

        😉

  • Fajna ta paletka, a oko jak zawsze super 🙂

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 🙂 Paleta faktycznie kolory ma piękne, gdyby tylko ich trwałość była lepsza.

  • Ale ładny makijaż 🙂

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 😉

  • Ciekawe połączenie kolorów. Ja nie umiem robić zdjęć makijarzu, bo mi aparat zawsze zje kolory

    • takitammotyl

      Dziękuje. Ja się dopiero uczę jak w moich warunkach najlepiej oddać kolory. Oj walczę z tymi zdjęciami bo nie mam porządnego oświetlenia, tylko okno i słaba lampa 😉 Do tego lustro używane jako blenda ;p Białe tło też pomaga odbijać światło. Kombinuje jak mogę ;p a wszystko w pokoju córki 😉

  • Piękne oczko Ci wyszło <3
    Paleta mi się bardzo podoba! Widzę sporo moich kolorów! Szkoda tylko, że taka nietrwała :/

    • takitammotyl

      Dziękuje! 🙂
      Tak, kolory ma piękne ta paleta.
      Ale wiesz, ja mam naprawdę bardzo problematyczne powieki, a do tego często mi oczy łzawią, więc moje testy kolorówki do oczu są naprawdę ekstremalne i ciężko je przejść 😉 Dla kogoś kto nie ma zbytnich problemów z utrzymaniem makijażu, ta paleta może się okazać dużo bardziej „przyjazna” i trwała.

  • natalia20041989 .

    Piękna paleta ☺

    • takitammotyl

      Kolory ma naprawdę bardzo ładne 😉

  • Na zdjęciach wcale nie widać, że byłaś wówczas nie w sosie;).
    Szkoda, że cienie z tej palety okazały się być nietrwałe.
    Fajnie, że znalazłaś krem pod makijaż, który sprostał Twoim oczekiwaniom. Z doświadczenia wiem, że to niełatwe zadanie;).

    • takitammotyl

      Dziękuje bardzo, może dlatego nie widać, bo zazwyczaj robię baaaardzo dużo zdjęć z których wybieram te co się nadają, a większa ich część idzie do kosza ;p 🙂
      Co do cieni to u mnie się szybko ważą, ale całkiem możliwe że u kogoś innego, na innej powiece będą się zachowywały inaczej.
      A co do kremu – to jest naprawdę bardzo fajny 😉

  • Twój uśmiech nie pozwala się domyślać jaki miałaś akurat nastrój;). A paletka ma piękne kolory, szkoda tylko, że trwałość tych cieni nie jest lepsza…

    • takitammotyl

      Jak już pisałam dziewczynom poniżej, możliwe że na „łatwiejszej” powiece te cienie będą się spisywać dużo lepiej. Na moich powiekach cienie przechodzą ekstremalne testy ;p

      A co do uśmiechu… mam taką urodę że jak się nie uśmiecham, tylko mam „normalny” wyraz twarzy to wyglądam jakbym była wkurzona 😀 Więc siłą rzeczy do zdjęć muszę się uśmiechać 😉 co by się nie działo ;p

  • Też nie lubię tej 1 z Golden Rose. Na ustach wygląda okropnie.

    • takitammotyl

      No niestety, w opakowaniu wygląda zupełnie inaczej 🙁

  • Prześliczny makijaż! Czasem żałuję, że nie umiem się malować, więc nie potrafię wykonać na sobie takiego cuda. Szminka ma ładny kolor, ale jednak nie każdemu może on pasować…

    • takitammotyl

      Bardzo dziękuje 🙂 Dla mnie makijaż to zabawa, sprawdzanie kosmetyków i samego siebie 😉 Czasem warto pokombinować, poćwiczyć, polecam! Podobno praktyka czyni mistrza ;p

      • Bardzo możliwe, ale jak nie maluję się na co dzień, to ciężko byłoby mi nagle stworzyć pełny W MIARĘ ZNOŚNY make-up 🙂

        • takitammotyl

          Może nie nagle, ale od czegoś trzeba zacząć, z każdym następnym na pewno byłoby lepiej. Ale pod warunkiem że sprawiałoby Ci to przyjemność. W innym wypadku chyba nie ma sensu się męczyć, zwłaszcza jeśli normalnie, na co dzień funkcjonujesz bez makijażu 🙂