Płynne matowe pomadki o różnych wykończeniach. Przegląd nowości.

Witam 😉 Dzisiaj przygotowałam dla Was dość duży post. Postaram się pisać zwięźle (ale nie obiecuje że mi wyjdzie) bo mam bardzo dużo zdjęć, sporo swatchy oraz co najważniejsze – kilka matowych pomadek różnych marek. Tak, płynne matowe pomadki to temat dzisiejszego posta, ale nie wszystkie będą typowe, bo mam kilka o nieco innym, a wręcz intrygującym wykończeniu. Do tego są to nowości. Nowości głównie dla mnie, ale i na rynku 😉

    Jeszcze takie szybkie info dla tych co zauważyli, że w tym marcu nie ma czwartkowych postów.
    Po pierwsze w tym miesiącu się duuuużo dzieje, co tydzień tworzę filmiki z makijażami/charakteryzacjami zgłoszeniowym do konkursu #FACEAwardsPolska i to pochłania trochę mojego czasu. Zainteresowanych odsyłam na mojego Instagrama, tam (czyli tutaj) się sporo dzieje 🙂
    A po drugie patrząc na statystyki ze stycznia i lutego mam mieszane uczucia w związku z nowym grafikiem i nie do końca wiem czy czwartkowe posty były dobrym posunięciem, jeszcze to rozkminiam 😉
    .

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, swatche

Maybelline Super Stay Matte Ink

Zaczynamy od pomadki o której jest bardzo głośno, głównie za sprawą Maxineczki 😉
Ponoć jest to mega, hiper trwała pomadka, która przetrwa nawet tłusty posiłek.
Wykończenie tej pomadki jest typowe, matowe.

Mój wybór.

W związku z tym, że w Niemczech akurat te pomadki są łatwo dostępne już jakiś czas – podchodziłam do nich kilka razy. Ale jakoś nie umiałam sobie wybrać koloru dla siebie, albo mi nie pasowały albo już miałam podobne. Jednak zachwyty nad tą pomadką nie ustawały więc w końcu się skusiłam i ja. Wybrałam kolor 60 “Poet”. Tak naprawdę wybierałam z pośród dwóch mega podobnych do siebie odcieni. Co prawda kolory opakowań się różnią, ale swatche na ręku wyglądały identycznie (niestety tych swatchy nie sfotografowałam) Nie pamiętam też nazwy tego drugiego koloru, ale jak będę w drogerii to sprawdzę i wam tutaj dopiszę. Sugerując się opakowaniem wywnioskowałam że ten mój – Poet idzie w beżowe/brzoskwiniowe tony, a ten drugi w róż. Ja zazwyczaj wole iść w róż 😉 Ale stwierdziłam że różowych pomadek mam sporo więc dokonałam mniej oczywistego wyboru.

Kolorystyka.

Przekrój kolorystyczny jest naprawdę bogaty. Do tego mam wrażenie, że kolory są podzielone na dwie części, jedna bardziej nude, a druga już w intensywniejszych kolorach. Wybór jest duży, jednak nie znalazłam tam nic “wow”, bo praktycznie każdy odcień już gdzieś widziałam albo mam, dużo znalazłam w nich odpowiedników kolorów pomadek marki Nyx. Niemniej, jest w czym wybierać.

Trwałość.

Czyli coś, przez co ta pomadka jest już tak sławna. Muszę przyznać, że owszem jest baaardzo trwała, choć dość szybko zjada się na dolnej wardze od wewnętrznej strony, ale to jest uzasadnione, po prostu tam zaczyna nam się mokra część wargi i każda pomadka ma prawo stamtąd uciekać.
Czy pomadka potrafi przetrwać tłusty posiłek nie jestem Wam w stanie powiedzieć, gdyż jestem na poście dr. Dąbrowskiej i nie jem tłustych rzeczy… ale faktycznie utrzymuje się do samego demakijażu, pomimo jedzenia i picia. Trwałość jest genialna i chyba to jest najtrwalsza pomadka jaką miałam.

Komfort noszenia.

I tutaj jest gorzej. Nie wiem czy tak jest w przypadku każdego koloru, bo ja mam tylko jeden, ale ta pomadka nie jest wg mnie komfortowa. Cały czas ją czuje na ustach, nie są ściągnięte, jednak pomimo tego że ona zastyga to mam wrażenie, że się jednocześnie klei. Czuć to zwłaszcza jak otwieram usta i przez ułamek sekundy czuje jak wargi muszą się od siebie odkleić.
Owszem można jej to wybaczyć ze względu na trwałość, choć przez to nie została moją ulubioną pomadką.
Ja wolę już te mniej trwałe, ale które przyjemniej się nosi.

Aplikator. Zapach.

Aplikator tej pomadki przypomina mi aplikator matowych pomadek marki Smashbox, tyle że chyba jest ciut węższy.
Jest nieco inny niż standardowo, na końcu nie mamy kopytka tylko taką jakby łezkę, przez co jest bardziej precyzyjny.
Co do zapachu….. obłęd! Ta pomadka pachnie jak toffie. Jak czekoladki z toffie. Można się zakochać w tym zapachu 😉

Dostępność.

Z tego co się orientuję można ją dostać online, na stronie iperfumy.pl.
Ponadto ma się pojawić stacjonarnie, w Rossmannach w maju 🙂

Cena. Pojemność.

Za 5ml pomadki płacimy około 30 zł

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, makijaż, makeup

Manhattan Stay Matte Liquid Lip Colour

Wykończenie tej pomadki jest również typowo matowe. W konsystencji bardzo delikatnie przypomina mus.

Mój wybór.

Tą pomadkę kupiłam zupełnie przypadkiem.
Chciałam kupić matową pomadkę marki Rimmel, tą nowość. Jednak okazało się, że w Niemczech ta marka jest niedostępna. Nie mam pojęcia dlaczego.
Dlatego totalnie w ciemno kupiłam właśnie pomadkę marki Manhattan, specjalnie do tego posta. Nigdzie o niej nie słyszałam, w ogóle raczej nie trafiam na recenzje produktów tej marki. A przyznać muszę, że ta pomadka jest moją ulubioną z całego tego zestawienia.
I tutaj nasunęła mi się refleksja, że odkąd jest bum na paczki PR to czytamy i słuchamy w większości o kosmetykach właśnie z tych paczek, przez co możemy przegapić naprawdę fajne produkty, do których jednak trzeba dotrzeć samemu.

Kolorystyka.

Do wyboru mamy 10 odcieni i muszę przyznać, że owszem żaden z nich nie jest odkrywczy czy niepowtarzalny, ale przynajmniej dla mnie były dużo bardziej “przyjazne” i wdzięczne niż te z Maybelline. Tutaj podobała mi się większość z nich i na pewno niedługo kupie sobie inne kolory. Tym razem postawiłam na nudziaka wchodzącego w róż, jednak 😉 Jest to kolor 210 “shoppink in Soho” 😉

Trwałość.

Pomadka jest trwała, ale nie jest to hardkorowa trwałość, nie wytrzyma całego dnia, spokojnie wytrzymuje picie, jednak przy posiłkach zaczyna się delikatnie zjadać. Jednak jest to bardzo ładne “zjadanie się”, równomierne. Dodatkowo ten kolor co ja mam jest baaardzo zbliżony do mojego naturalnego koloru ust (tylko ciut ciemniejszy) więc to zjadanie się jest ledwo widoczne.
Aha i na opakowaniu znajdziecie informacje, że ta pomadka utrzymuje się do 24 godzin i że jest kiss-proof.
Nie sprawdzałam czy się utrzyma 24 godziny ;p ale faktycznie jest kiss-proof ! Co mnie bardzo zaskoczyło (oczywiście pozytywnie).

Komfort noszenia.

I tutaj największy plus. Uwielbiam tą pomadka za komfort. Co prawda przez pierwsze pół godziny możemy ją delikatnie czuć na ustach, zwłaszcza na tej mokrej części, jednak po tym czasie do samego wieczora jej nie czuć kompletnie, mi się zdarzyło nawet zapomnieć że mam ją na ustach 😉

Aplikator. Zapach.

Aplikator standardowy, dość mocno ścięty. Zapach typowy jak na płynne matowe pomadki, przyjemny.

Dostępność.

Bez problemu można je dostać w Niemieckim Rossmannie czy DM, jednak niestety nie znalazłam jej w polskich sklepach online. Jednak jest to stosunkowo nowy produkt, więc możliwe ze niebawem pojawi się w polskich szafach Manhattan.

Cena. Pojemność.

Pojemność to 5,5 ml a cena w DM to 4,75 euro

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, makijaż, makeup

NYX Soft Matte Metallic Lip Cream

Tutaj już mamy pomadki matowe ale o metalicznym wykończeniu.
Jest to jakby wariacja na temat pomadek Nyxa Soft Matte Lip Cream, które swoją drogą uwielbiam.

Mój wybór.

Zdecydowałam się na dwa kolory, dość nieoczywiste (zwłaszcza ten brąz) jednak po “zesłoczowaniu” ich w sklepie zauważyłam że nie wszystkie odcienie są równie mocno metaliczne i postanowiłam wybrać te, które były metaliczne najbardziej.
Padło na Monte Carlo i Dubai.

Kolorystyka.

Nazwy kolorów tych metalicznych pomadek odpowiadają nazwom tych “zwykłych” Soft Matte, co może być ułatwieniem jeśli chodzi o wybór koloru. Szkoda tylko że kolorystyka jest okrojona i nie ma wszystkich “miast” z tej podstawowej serii.
Tutaj mamy do wyboru 12 kolorów.

Trwałość.

Trwałość jest średnia, podobnie jak tych klasycznych, choć mam wrażenie że są od nich ciut trwalsze jednak. Choć zauważyłam że jeśli wyjedziecie poza kontur ust, to w tym miejscu mogą się kruszyć, więc na to trzeba uważać i nie “oszukiwać” 😉

Komfort noszenia.

Pomadki są komfortowe, jednak delikatnie wyczuwalne. Mi to nie przeszkadza bo nie sklejają ust, nie występuje ściągnięcie, nie zauważyłam większego niż zwykle przesuszenia (ja zawsze mam problem z suchymi skórkami na ustach). Bardzo przyzwoite pod tym względem.

Aplikator. Zapach.

Aplikator tradycyjny, zapach bardzo delikatny i przyjemny.

Dostępność.

Dostępne w PL, np tutaj.

Cena. Pojemność.

Pojemność to 6,7 ml. Cena 32 zł

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, makijaż, makeup

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, makijaż, makeup

P2 Liquid Lipstick sparkle matte

I na koniec zostawiłam pomadkę, którą kupiłam z czystej ciekawości. Tak bardzo zaskoczyła mnie jej formuła, jej wykończenie, po prostu mnie zaintrygowała i przez to wylądowała w koszyku.
Jest to błyszcząca (!) płynna matowa pomadka.
Ciężko mi było sobie wyobrazić, że coś co wygląda jak błyszczyk może być matowe…
jednak z drugiej strony pomyślałam, że jest to świetna opcja dla osób, które lubią efekt jaki daje błyszczyk ale denerwuje ich że wszystko im się przykleja do ust 😉

Mój wybór.

Wybrałam tą, która najbardziej (wg mnie) wyglądała jak błyszczyk czyli 060 blaze gaze.

Kolorystyka.

Do wyboru mamy osiem odcieni. Są także mocniejsze intensywne kolory. Ciekawy wybór, można poeksperymentować.

Trwałość.

W całym tym zestawieniu ta pomadka wypada najsłabiej. Spodziewałam się tego już po zmywaniu swatchy z ręki, gdyż jako pierwsza zniknęła z mojej skóry. Dlatego też nie spodziewałam się, że będzie długotrwała. Jednak jakąś tam trwałość ma, chwilę się utrzymuje, nawet daje rade z napojami, no ale jednak jest pod tym względem najsłabsza.
Aha i jeśli nałożycie jej za dużo (jak ja za pierwszym razem ;p) to mogą się zrobić prześwity, co zresztą widać na zdjęciu.

Komfort noszenia.

Tutaj też nie za dobrze. Wszystko zależy od tego ile jej nałożycie. Ja za pierwszy razem nałożyłam jej za dużo i nie było to zbyt przyjemne. Wyobraźcie sobie zaschnięty błyszczyk… Jednak gdy drugim razem nałożyłam cieniutką warstwę to było dużo lepiej i nawet była mało wyczuwalna.

Aplikator. Zapach.

Aplikator standardowy, zapach niewyczuwalny.

Dostępność.

Z tego co się orientuje to marka P2 jest dostępna stacjonarnie w Hebe, jednak nie wiem czy akurat te pomadki tam dostaniecie, bo na stronie internetowej tego sklepu ich nie znalazłam.
Jeśli chodzi o dostępność online to znalazłam tylko tutaj. Z tym że cena jest dużo wyższa niż w Niemczech, a do tego zauważyłam, że wybieranie koloru na tej stronie może być problematyczne.

Cena. Pojemność.

Pojemność to 5 ml. Cena 3,75 euro w niemieckim DM, na drogerianiemiecka.pl 30 zł.

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, makijaż, makeup

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, makijaż, makeup

usta, takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, makijaż, makeup

I już totalnie na koniec mam dla Was bardzo chaotyczne swatche, które robiłam w sklepie 😉
To co spamiętałam to opisałam, jest tutaj więcej kolorów niż opisywałam także zachęcam do zapoznania się z nimi 😉

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, swatche

takitammotyl, płynne matowe pomadki, nyx, maybelline, manhattan, P2 metaliczne, błyszczące, swatche

Czy któraś z tych pomadek przypadła Wam do gustu?
A może już którąś macie w swoich zbiorach?
W ogóle lubicie płynne matowe pomadki?

  • Najbardziej podobają mi się Maybelline i Manhattan:) chociaż sama uwielbiam nosić róż i czerwień;).

    • takitammotyl

      Dokładnie, Ciebie kojarzę z czerwienią na ustach 😉

  • fajne zestawienie, i kolorki 🙂

    • takitammotyl

      🙂

  • Manhattan ma najfajniejszy kolor 🙂

    • takitammotyl

      Uwielbiam ten kolor! 🙂

  • Mi się podobają wszystkie poza NYXami. Choć te NYXy i tak Ci pięknie pasują <3

    • takitammotyl

      Dziękuje bardzo 😉 Z “NYXami” poszalałam ;D w ofercie są też bardziej neutralne kolorki.
      Swoją drogą bardzo mi się spodobał jeden kolor (bodajże nr 04) tych “pufek” czyli Powder Puff Lippie Nyxa, ale czekam aż uzupełnią zapasy w DM, bo ciągle jest wykupiony 😉

  • Ale ladne kolorki 🙂