MEXMO – kosmetyki kolorowe do makijażu – moja opinia

Kojarzycie markę kosmetyczną MEXMO ? Ja do niedawna nie kojarzyłam… ostatnio gdzieś mi mignęła u kogoś na InstaStories i przyznam, że mnie zaciekawiła. Dzięki temu miałam ją w pamięci, gdy pojawiłam się na ostatnich targach Beauty Forum w Warszawie
(co na nich robiłam przeczytasz tutaj).

Ku mojemu zaskoczeniu, przechadzając się pomiędzy alejkami targowymi trafiłam na ich stoisko. Chyba żadna sroka nie mogłaby przejść obok niego obojętnie, gdyż błyskotki było widać z daleka 😉
Miło było patrzeć, jak dziewczyny obok miały całe ręce DOSŁOWNIE wysmarowanie błyszczącymi cieniami. Udowodniło to że polki w cale tak się nie boją błysku i to w kolorze 😉
Same cienie robiły wrażenie, ciężko było się zdecydować na konkretny kolor. W końcu (dogrzebując się do resztek rozumu) postanowiłam zdecydować się na kolory których mi “brakowało” w kolekcji, oraz na coś ponadczasowego. Wyszedł z tego mix błękitu, fioletu oraz złota. A i takie cudeńko, toper z różowymi drobinkami. Skusiłam się także na rozświetlacz.

Oto jak prezentują się moje zakupy na stoisku MEXMO:

takitammotyl, mexmo, kosmetyki, cienie do powiek, opinia, makijaż

takitammotyl, mexmo, kosmetyki, cienie do powiek, opinia, makijaż

takitammotyl, mexmo, kosmetyki, cienie do powiek, opinia, makijaż

Jak widzicie skusiłam się także na pustą magnetyczną paletkę sygnowaną logiem MEXMO.
Przyznam, że jakością ona nie zachwyca (pofalowane dno i zbyt niskie boki przez co cały błysk po zamknięciu przykleja się/odbija na “pokrywce”).
Ale kosztowała całe 20zł więc wybaczam ;). Zawłaszcza, że za zakupy dostałam dwa gratisy:

takitammotyl, mexmo, kosmetyki, cienie do powiek, opinia, makijaż
Sypki, beżowy satynowy pigment oraz Czarny prasowany poj. cień z błyszczącymi drobinkami.

Swatche:

Od góry: Hungry ghost, Aztec gold, Dream oraz Turaco.

takitammotyl, mexmo, kosmetyki, cienie do powiek, opinia, makijaż, swatche

Jak widzicie na zdjęciu, na pierwszym od góry cieniu nie za bardzo widać różowe drobinki. Musicie mi uwierzyć na słowo, że na żywo cień ten, a w zasadzie toper cudownie iskrzy się na różowo.
TUTAJ macie link do strony MEXMO ze swatchem tego cienia.

Jak pracuje mi się z cieniami MEXMO?

Cienie MEXMO są bardzo łatwe w pracy, gdy chcemy z nich wydobyć pełen potencjał nakładamy je na mokro, albo na bazę pod brokaty. Ładnie też łączą się ze sobą, blendowanie nie wytrąca pigmentu. Mają też fajne krycie, więc nie ma problemu z prześwitami.

Oczywiście pamiętamy, że topery takie jak Hungry ghost mają przeźroczystą podstawę i one będą prześwitywać.

Makijaże:

takitammotyl, mexmo, kosmetyki, cienie do powiek, opinia, makijaż
Na pierwszym zdjęciu Dream oraz Turaco.
Na drugim Aztec gold, Turaco oraz Hungry ghost.


Jak prezentują się na zdjęciach.

I tutaj jeden jedyny minus tych cieni. Nie są fotogeniczne. Na dłoni, na oczach wyglądają wielowymiarowo. Natomiast na zdjęciach kolory wychodzą płasko, gubią tę magię i wyjątkowość. Przyznam, że mnie, osobę która głownie (póki co) maluje do zdjęć, to trochę zasmuciło.
Choć wiecie… jest też opcja, że ja po prostu nie umiem ich sfotografować 😀

Rozświetlacz.

Ja mam (chyba) najjaśniejszy kolor. Niestety nie powiem Wam jaki to nr gdyż na panie z tyłu nie mam żadnego oznaczenia :(.
Rozświetlacz jest bardzo ładny, jasno złoty. W ograniczonym świetle wygląda bardzo klasycznie. Natomiast do światła lamp bądź silnego słonecznego zaczynają być widoczne mieniące się iskierki, wygląda to pięknie. Niestety też ciężko mi to ująć na zdjęciach.

takitammotyl, mexmo, kosmetyki, cienie do powiek, opinia, makijaż

Czy polecam kosmetyki MEXMO?

Przyznam, że wszystko zależy od tego w jakim, głównym celu chcecie je kupić i używać.
Jeśli na potrzeby własne, do makijażu “na ulice/do pracy/itp” JAK NAJBARDZIEJ polecam. Kolory są bardzo unikatowe, a formuła nie sprawia problemów.
Natomiast jeśli chcecie je mieć tylko po to, żeby stworzyć intrygujące makijaże do zdjęć… tu już był się zastanowiła. Jeśli macie dobry sprzęt do zdjęć i zdolności żeby pokazać cały ich potencjał, owszem. Jeśli kiepsko, albo nawet przyzwoicie radzicie sobie ze zdjęciami no to może się okazać, że cała magia makijażu którą widzicie na żywo, jest niewidoczna na zdjęciach.