ESSENCE Palety cieni do powiek (i nie tylko)

Witam 🙂 Dzisiaj weźmiemy pod lupę markę Essence Cosmetics czyli jak w tytule: Essence Palety cieni do powiek (i nie tylko).
Ostatnio wyszło wiele fajnych nowości tej marki, między innymi cztery palety cieni do powiek (a dokładniej palety “Eye & Face” bo mamy dodatkowo jeden rozświetlacz).
Dodatkowo pojawiły się dwie paletki rozświetlaczy.
Ja skusiłam się na dwie paletki cieni do powiek i mam zamiar je Wam zaprezentować. Oczywiście pokażę Wam też makijaże (tym razem tylko oczu), które wykonałam z ich udziałem oraz swatche.

https://www.essence.eu/en/trend-editions/choose-your-power/

Zacznę może od dostępności, gdyż o ile znaleźć je możecie bez problemu w Niemczech, o tyle w polskich sklepach internetowych ich jeszcze nie widziałam.
Cała ta seria palet “choose your power” to edycja limitowana (od czerwca do sierpnia), więc nie wiem czy pojawi się w Polsce.
Jeśli już to radziłabym rozglądać się za nimi stacjonarnie w szafach Essence. Ale szczerze to nie wiem czy edycje limitowane marki Essence pojawiają się w PL. Dajcie znać!

Niemniej jednak wiem, że część z Was albo mieszka w Niemczech, albo ma możliwość zrobienia tutaj zakupów, więc mam nadzieję że komuś się ten post przyda 😉

Dokładnie w skład serii “Choose your power” wchodzą:

* “born awesome eye & face palette” – ciepła, brzoskwiniowa w tonacji paletka (z jednym niebieskim akcentem) utrzymana w stylu retro.
* “not your princess eye & face palette” – paletka w chłodnej tonacji, neutralne odcienie plus akcent różu.
* “too glam to give a damn eye & face palette” – paletka pozwalająca na uzyskanie pełnego blasku makijażu. – To pierwsza paleta na którą się zdecydowałam.
* “the future is me eye & face palette” – również chłodna tonacja, fajnie oddana wizja kosmosu z okładki opakowania. Piękne opalizujące, migoczące odcienie. – To druga paleta na którą się zdecydowałam.

    Plus dwie palety rozświetlaczy “go for the glow highlighter palette” podzielone na zimną i ciepłą. Jednak one mnie jakoś nie porwały.
    Całą kolekcję możecie zobaczyć na stronie producenta, czyli tutaj.
Jeśli chodzi o ceny:

– koszt jednej palety cieni do powiek to 6,95 euro (96 g) natomiast palety samych rozświetlaczy kosztują 5,95 euro (60 g) za sztukę.

Ogólnie o paletach eye & face:
Opakowania są naprawdę dobre jakościowo, nic się z nimi nie dzieje, stabilnie trzymają cienie. Dodatkowo w paletkach mamy lusterko, a zamykanie jest magnetyczne. Zewnętrzna część opakowania jest bardzo przyjemna w dotyku, a napisy (nazwa palety) wypukłe.
Wkłady cieni są w formie nieregularnych kółek, dlatego cienie różnią się miedzy sobą wielkością. W zasadzie mi to nie przeszkadza, choć wolałabym żeby matowy beż w tej “kwiecistej” palecie był w formie większego kółka, a nie takiego malutkiego. Bo jak wiadomo takie cienie znikają najszybciej 😉
W paletach znajdziecie: 8 cieni do powiek i 1 rozświetlacz.
Cienie są troszkę suche przez co lekko się sypią, więc trzeba uważać. Za to ładnie się ze sobą łączą nie zlewając w jeden bliżej nieokreślony kolor co jest wielkim plusem.
Dodatkowo same paletki mają bardzo kompaktowy format przez co nie zabierają wiele miejsca w kosmetyczce. Jednak nie są to samowystarczalne palety, raczej nazwałabym je uzupełniającymi ze względu na dużą ilość blasku.

Essence “too glam to give a damn eye & face palette”

Essence Palety cieni do powiek, paleta eye & face, kosmetyki

Essence Palety cieni do powiek, paleta eye & face, kosmetyki

Pierwsze co mnie przyciągnęło do tej palety to oczywiście szata graficzna. Najładniejsza z całej serii (wg mnie).

W tej palecie mamy tylko DWA matowe cienie, za to bardzo przydatne. Matowy beż oraz bardzo zgaszony, brudny fiolet, jest on co prawda nieco siny i trzeba go używać z głową, ale ja ostatnio lubię sięgać po takie odcienie.
Poza tym sześć perłowych cieni, z których niektóre opalizują albo posiadają mieniące się mikro drobinki oraz jeden bardzo ładny rozświetlacz.

Maty.

Muszę stwierdzić że maty w tych paletkach nie powalają na kolana. Zdecydowanie nie dorównują górno-półkowym, ale da się z nimi pracować. Pigmentacja jest w porządku, można je ładnie rozetrzeć. Ale przyznam się bez bicia, nie dla matów kupiłam tą/te palety 😉

Błyszczące cienie.

Tutaj również nie znajdziecie cieni dorównujących np Nabli, jednak są naprawdę, naprawdę bardzo fajne. Zauroczyły mnie w sklepie tak mocno, że nie potrafiłam się zdecydować tylko na jedną paletkę. Cienie różnią się między sobą wykończeniem.
Praktycznie każdy kolor w tej palecie mi się podoba.

Błyskotki – idąc od lewej:

małe różowe kółeczko – piękny, subtelny kolor lekko opalizujący. Bardzo lubię używać go w wewnętrznym kąciku oka.
małe fioletowe kółeczko – Bardzo delikatnie błyszczący cień, dlatego pokusiłam się o używanie go tak jakby był matem. Sprawdził się w tej robi świetnie. Choć wiadomo, matowy to on nie jest.
duże złote kółko – bardzo ładny złoty odcień. Nie wygląda tanio, nie świeci się tandetnie. W zasadzie idealny złoty odcień.
duże zielone kółko – bardzo oryginalny cień, zielony ze złotymi drobinkami. Jednak nie jest to jakiś chamski brokat, drobinki są naprawdę bardzo drobno zmielone, przez co zachowują się jak pyłek. Cudnie błyszczą w słońcu.
duże kółko ciężkiego do określenia koloru, czegoś na pograniczu bardzo mocno zgaszonego różu z brązem. Piękny jest ten kolor. Też posiada w sobie drobinki.
ostatni błyszczący cień, małe kółeczko ze ślicznym i bardzo oryginalnym kolorem. Coś jak brudna brązowa szarość opalizująca na fioletowo. Cudo.

Te drobinki lubią się osypywać, jednak łatwo je usunąć omiatając je z twarzy puchatym pędzlem.

Rozświetlacz.

Jak kupowałam tą paletę to z góry założyłam, że będę go używać jako cienia (i sprawdza się świetnie w tej roli) gdyż myślałam że będzie dla mnie za ciemny jako rozświetlacz. Nic jednak bardziej mylnego. W opakowaniu wydaje się, że ma dość ciemną (jak dla mnie) podstawę, jednak na skórze tego nie widać i przepięknie, subtelnie błyszczy się na złoto. Jedyna jego wada to fakt, że jest trochę suchy przez co na przesuszonej skórze może nie wyglądać za dobrze.

Swatche:

Essence Palety cieni do powiek, paleta eye & face, kosmetyki, swatche

Essence “the future is me! eye & face palette”

Essence Palety cieni do powiek, paleta eye & face, kosmetyki

Essence Palety cieni do powiek, paleta eye & face, kosmetyki

Szata graficzna jest zachowana w klimacie kosmosu co świetnie pasuje do tego jakie cienie zawiera paleta.

W palecie mamy ponownie tylko DWA matowe cienie. Po “zesłoczowaniu” tych cieni, a zwłaszcza granatu byłam lekko przerażona (zresztą zobaczycie to na zdjęciu poniżej). Jednak na oku sprawdziły się lepiej. Ponownie, nie jest to świetna jakość, jednak da się nimi podziałać.
Kolory matów mamy: granat oraz szary, choć podczas malowania stwierdziłam, że po roztarciu granat bardzo przypominał ten szary.

Poza tym podobnie jak poprzednio – sześć perłowych cieni, z których niektóre opalizują albo posiadają mieniące się mikro drobinki oraz jeden niby holo rozświetlacz.

Maty.

Jak już pisałam maty to takie średniaczki.

Błyszczące cienie.

Ponownie, nie jest to genialna jakość, jednak cienie są na tyle oryginalne i ciekawe że warto się nimi zainteresować. Zawiódł mnie tylko jeden, reszta jest super dla fanów błyskotek i zimnych tonów.

Błyskotki – idąc od lewej:

duże białe kółko – jedyny cień, który mnie zawiódł. Liczyłam na niezłe wow, biały opalizujący na niebiesko błyszczący cień. Jednak nic szczególnego w tym cieniu nie ma, ciężko się doszukać błysku, a konsystencja i efekt na oku są bardzo kredowe.
duże duochromowe kółko – zgaszony, szary fiolet z niebieskimi drobinkami. Przyznam szczerze, że te drobinki bardzo przypominają mi drobinki w cieniu Alchemy Nabli. Nie chodzi mi tutaj o kolor czy konsystencje samego cienia. Nie, bo nabla jest mokra a ten cień jest suchy w dodatku kolory się różnią. Ale stopień zmielenia tych drobinek i to jak się mieni…. no można skojarzyć 😉 Baaardzo mi się podoba ten cień.
duże turkusowe kółko – kolejny bardzo oryginalny cień. Turkus ze srebrnymi drobinkami. Bardzo dobra pigmentacja, a drobinki subtelne. Cień ma potencjał 😉
duże jasnoróżowe kółko – ten cień jest niezwykły. Nazwałabym go toperem. Wklepany w bazę faktycznie jest jasnym różem ze srebrnymi drobinkami, Jedak nałożony “na sucho” kompletnie traci różową podstawę i zostają nam same srebrne drobinki. Świetna sprawa do podbicia jakiegokolwiek innego cienia pod spodem.
małe srebrne kółeczko Po srebrne kolory ja rzadko sięgam, natomiast ten jest bardzo ładny. Dodatkowo również posiada srebrne drobinki.
ostatni błyszczący cień, małe ciemne kółeczko ten cień posiada kilka kolorów drobinek – niebieskie, srebrne, czerwone, Wszystko osadzone na bazie z wypłowiałego czarnego koloru. Najlepiej aplikować go na ciemną bazę bądź czarny matowy cień.

Rozświetlacz.

Zimny, lekko opalizujący na siny (?) kolor rozświetlacz. Nie każdy się z takim polubi, jednak fajnie się sprawdzi jako cień. Dużo lepszy jest niż ten ten biały cień.

Swatche:

Essence Palety cieni do powiek, paleta eye & face, kosmetyki, swatche

A tak prezentują się cienie w akcji:

Makijaż oka wykonany tylko i wyłącznie cieniami z palety “too glam to give a damn eye & face palette” (użyłam dosłownie wszystkich z tej palety!) :

takitammotyl, essence, paleta cieni, edycja limitowana, makijaż oka

Makijaż oka wykonany tylko i wyłącznie cieniami z palety “the future is me! eye & face palette”:

takitammotyl, essence, paleta cieni, edycja limitowana, makijaż oka
Próbując złapać błyski drobinek pokusiłam się nawet o zdjęcie z fleszem 😉

Makijaż oka wykonany za pomocą cieni z obu opisywanych dziś palet:

takitammotyl, essence, paleta cieni, edycja limitowana, makijaż oka

Makijaż oka wykonany miedzy innymi cieniami z opisywanych dziś palet (dodatkowo używałam palety Rose Gold marki Makeup Revolution):

takitammotyl, essence, paleta cieni, edycja limitowana, makijaż oka

Największy minus tych paletek? Cienie nie są w ogóle fotogeniczne. Kompletnie nie byłam w stanie oddać na zdjęciach tego jakie są piękne i jak niesamowite są drobinki zawarte w błyszczących cieniach.
Jeśli macie okazję – zobaczcie je na żywo, zmacajcie testery, przekonajcie się o czym mówię 😉

Czy warto kupić choć jedną z nich? Zdecydowanie TAK. Biorąc pod uwagę cenę to jak najbardziej.
Zwłaszcza jeśli jesteś sroką i uwielbiasz wszystko co się błyszczy!

Warto jeszcze dodać, że oprócz paletek skusiłam się na jeszcze jeden produkt, który jest nowością tej marki i identycznie wygląda jego dostępność, Choć to już raczej nie jest edycja limitowana. A mowa tutaj o bazie pod cienie do powiek, z tymże ciemnej, dedykowanej mocnym makijażom.
Baza “i love effects eyeshadow base black” ma być idealna dla mocnych i błyszczących makijażu oczu, ma potęgować efekt jaki dają nam nałożone cienie.
Użyłam jej pod dwa pierwsze prezentowane makijaże.
A tak wygląda sama baza:

Essence czarna baza pod cienie

Essence czarna baza pod cienie

Essence czarna baza pod cienie
po lewej – po nałożeniu; po prawej – po roztarciu
  • Opakowania palet są obłędne! Kiedyś często używałam produktów essence, chyba czas do nic wrócić.

    • takitammotyl

      Fakt, opakowania zrobili świetne 🙂

  • Ale fajne, mam nadzieję że pojawią się również w Polsce.

    • takitammotyl

      Ja również, choć z tym niestety różnie bywa 🙁

  • Bardzo fajna paletka cieni, no i na powiekach wyglądają genialnie 🙂

    • takitammotyl

      🙂

  • Opakowania mocno inspirowane niedawną kolekcją MACa, ale w sumie nie przeszkadza mi to. Dla błyskotek chyba faktycznie warto dać im szansę. Jeżeli trafię na tą kolekcję stacjonarnie to na pewno ją dokładnie obmacam 😀

    • takitammotyl

      Ja jeszcze tej kolekcji chyba nie widziałam, ale zastanawiałam się czy na kimś się wzorowali 😉

      Bardzo fajnie by było gdyby te paletki pojawiły się w PL.

  • w PL ich nie widziałam… ładne makijaże 🙂

    • takitammotyl

      Szkoda. Jak sprzedają w PL swoje produkty, to limitki też powinni udostępniać.

  • opakowania tych cieni jaki ich zawartość zapowiadają się świetnie 😀

    • takitammotyl

      Opakowania są genialne. Nie tylko ładne ale i dobrze wykonane 🙂

  • Monika Gawron

    Opakowanie bardzo inspirowane jest paletami z Maca:) Zrobiłas piekne makijaże :*

    • takitammotyl

      Bardzo mi miło 🙂

  • Piękne oczka. Czego byś nie użyła zawsze jest świetnie! 🙂

    • takitammotyl

      Nawet nie wiesz jak mi miło 😉

  • Wizualnie mi się bardzo podobają natomiast dla mnie są troszeczkę nie użytkowe z tego względu że ja wolę jednak inne odcienie 🙂 Ostatnio nawet pokazywałam na instastory nową paletkę którą kupiłam w Douglas 🙂

    • takitammotyl

      Te dwie co wybrałam faktycznie użytkowe nie są. Ale była jeszcze paletka bardziej neutralna – brzoskwiniowa. Choć one z założenia chyba do typowych “dzienniaków” nie były tworzone 😉

  • Baaardzo urocze opakowanie no i kolory cieni. 🙂

    • takitammotyl

      Zgadzam się 🙂

  • ale essence poleciało! Szata graficzna powaliła mnie na kolana, ale kolory cieni i ich pigmentacja sprawiły, że poleciałam na płasko na twarz. Cudo!

    • takitammotyl

      Ojej, w takim razie mam nadzieje że będziesz miała możliwość zobaczenia/kupienia którejś z nich 🙂

      • Na razie mam całkiem sporo cieni, ale nie ukrywam, że takich piękności nigdy za wiele!

        • takitammotyl

          🙂