Ulubieńcy Maja

Witam! Dziś jak sam tytuł wskazuje, przedstawię Wam moich ulubieńców miesiąca – Maja.
Czyli produkty, które albo używałam non stop, albo w których zakochałam się od pierwszego użycia i sięgając po nie wiedziałam, że będę zadowolona i że mnie nie zawiodą.

Są to:

  • 1. Wibo 3 steps to perfect face, w kolorze light – przepiękne trio od Wibo, kupione w Rossmann za około 25 zł. Najbardziej lubię bronzer, ma świetny kolor, który nie wpada w pomarańczowe tony, ani też nie jest za zimny – dzięki czemu nie robi brudnych plam czy trupiego efektu. Bardzo fajnie się z nim pracuje (ja go nakładam pędzlem Hakuro H21), bardzo fajny jest też rozświetlacz, w kolorze szampańskim, dobrze napigmentowany, nie trzeba go dużo nakładać. Najmniej polubiłam róż, jednak też go używam ale w minimalny sposób, gdyż dość mocno świeci się na złoto, więc w połączeniu z rozświetlaczem można po prostu nim przedobrzyć 😉
  • 2. NYX paletka czterech cieni Full Throttle Shadow Palette kolor Riot – w tej palecie zakochałam się od pierwszego użycia. Tak bardzo mi się spodobała (również jakościowo) że zastanawiam się nad zakupem innej wersji kolorystycznej. Pigmentacja cieni jest świetna, fajnie się nimi pracuje, pięknie się blendują, nie robią brudnych plam po połączeniu kolorów, nasycenie barw jest ciągle na tym samym poziomie (nie jak np w przypadku cieni od Zoeva, gdzie przy niektórych po kilku godzinach wydaje mi się, że bledną i tracą swoją barwę). Są bardzo trwałe – w moim przypadku dość trwałe czyli u większości bardzo 🙂 No po prostu jak dla mnie genialne. Pokazywałam Wam makijaż wykonany za jej pomocą tutaj.
  • 3. NYX Pro Foundation Mixer w kolorze białym – to jest produkt o który trudno w Niemczech, przez co zamawiałam go przez internet i dość dużo płaciłam za wysyłkę. Jednak było warto! Ja mam bardzo jasną karnację i większość najjaśniejszych podkładów jest po prostu dla mnie za ciemna, teraz ten problem zniknął bo każdy podkład mogę sobie rozjaśnić 🙂 Z tej serii są też inne kolory, np. żółty gdy ktoś ma zbyt różowy podkład lub oliwkową karnację, czy kolory do przyciemniania podkładów. Dla mnie biały kolor to hit i chyba już sobie nie wyobrażam bez niego moich makijaży 🙂
  • 4. Smashbox płynna pomadka Always on liquid lipstick w odcieniu „driver’s seat” – tę pomadkę uwielbiam. raz za kolor – moja pierwsza w życiu brązowa pomadka, która odmieniła moje myślenie – że mi takie kolory nie pasują. a dwa za jakość, ta pomadka płynna to inny poziom płynnych pomadek. Pięknie zastyga, jest bardzo trwała, a zarazem lekka, nie pozostawia takiego dziwnego uczucia, że się ma coś na ustach jak np. bywa przy pomadkach longstay od Golden Rose. tutaj możecie zobaczyć jak prezentuje się ona na ustach.
  • 5. Essence lakier do paznokci Out of space stories w kolorze 06 we will spock you! – jest to zwykły lakier, nie hybrydowy. niezbyt trwały, bo wytrzymuje u mnie około 2 dni, jak zresztą większość lakierów. Jednak gdy pomaluję nim krawędzie oraz wewnętrzną stronę może utrzymać się nawet do 5 dni. Nic szczególnego chciałoby się rzec, jednak ja jestem w nim zakochana! W miarę szybko wysycha i jego kolor to dla mnie obłęd. Trochę holograficzny, szary, pod światło mieniący się jak plama benzyny w kałuży. Wiecie o co mi chodzi? Dla mnie jest super, dodam tylko, że nie jest to mocno kryjący lakier nawet przy 2 warstwach, ale mi akurat to w jego przypadku nie przeszkadza.
  • 6. pędzelek do brwi Essence – przyznam się bez bicia, że ten pędzelek kupiłam ze względu na jego wygląd. jest przepiękny wg mnie, w takie jakby azteckie wzorki. Ku mojemu zaskoczeniu okazał się świetny w użytku, tak bardzo że po 2 dniach poszłam do sklepu kupić drugi! tutaj Wam go pokazywałam.
  • 7. pędzel do pudru P2 – ten pędzel leżał u mnie już jakiś czas i sobie czekał. Ja używałam cały czas pędzla od Zoeva do pudru i nawet nie myślałam, żeby po niego sięgnąć. Jednak niedawno musiałam go użyć, bo ten od Zoeva nie zdążył wyschnąć, a ja nie lubię nakładać pudru puszkiem. Okazało się, że pędzelek jest genialny, przynajmniej jak dla mnie, puder (sypki, matujący) nakłada mi się nim nawet lepiej niż pędzlem Zoeva, także jak widzicie można się zdziwić 🙂
  • A jakie są Wasze ulubione kosmetyczne produkty minionego miesiąca?
    A może używałyście któregoś z powyższych? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać 😉

    • Nie miałam żadnego z tych produktów, ale bardzo zainteresowała mnie pomadka w płynie 🙂

      • Też nic nie znam.

      • takitammotyl

        Pomadkę polecam bo jest genialna, tylko niestety sporo kosztuje, ja mam mniejszą wersje 😉

    • Mru

      I znowu nie mogę się napatrzeć na ten pędzel z Essence 🙂 Podoba mi się ta paletka z Nyxa 🙂 W ogóle mnie jakaś od nich kusi, ale wiem, że cienie mają nierówne i jeszcze się na żadną nie zdecydowałam 🙂 Może na jakąś z tej serii się skuszę 🙂

      • takitammotyl

        Pędzelek warty wypróbowania, zwłaszcza że nie drogi 😉
        A co do cieni z NYX to faktycznie słyszałam, że rożnie z nimi bywa, poza tym np. zawiodła mnie paletka brokatów (pod warstewką brokatu prawie sama wazelina) ale te poczwórne cienie naprawdę są dla mnie super 😉

        • mru

          Ale na razie go u nas nie ma, niestety :/ ani tych pudrów do ust :/ ale cierpliwie czekam 😀 a z tymi brokatami lipa :/

          • takitammotyl

            Hm.. że pędzelka nie ma w pl to nie wiedziałam, w sumie to dziwne, zwłaszcza, że na produktach marki Essence pisze „Made in Poland”

    • Madziakowo blog

      mialam kiedys taki pedzel tyle ze z zoeva ale ksztalt identyczny i u mnie sie nie sprawdzil za krotki i za szeroki jak dla mnie. Ja mam brwi nieregularne i cienkie i ciezko mi bylo nim operowac, poszedl w swiat:)

      • takitammotyl

        Fakt, ja mam dość grube brwi, może dlatego się sprawdza. Ja mam dwa takie pędzle i jednym maluje brwi, a drugim wyrównuje linę pod brwiami, za pomocą korektora.