Matka Polka radzi * 1

Witam Was bardzo gorąco 🙂 Na początku wspomnę, że w ogóle nie planowałam tworzyć takiej serii. Co więcej, pomimo tego, że mam dwójkę dzieci, nie czułam aby tematy parentingowe były czymś dla mnie. A tym bardziej teksty o sprzątaniu 😀 Ale życie pokazuje, że nawet podczas porządków można wpaść na pomysł napisania notki na bloga. I oto ona 😉 Jak dotrwacie do końca napiszcie mi co sądzicie o takich wpisać, jestem bardzo ciekawa 🙂

Zacznę od tego, że Olivia w pokoju oprócz dużego fioletowego, włochatego i mięciutkiego dywanu ma jeszcze m.in. mały dywanik (100x70cm) z nadrukiem ulic i budynków. Mniemam że większość z Was kojarzy ze swojego dzieciństwa wykładzinę z ulicami, jak nie u siebie to u kolegów czy koleżanek. No.. pisać mi kto taką miał w swoim pokoju! Ja miałam 🙂 No ale, wspomnienia wspomnieniami a sam wygląd i design owych wykładzin nie jest zbyt urokliwy i nie sądziłam że takową zakupię. Okazało się jednak, że moja córka uwielbia autka i tego rodzaju wzór na podłodze jest czymś co ją bardzo uszczęśliwiło. Ja jednak uparcie szukałam jakiejś alternatywy wizualnej dla tych wykładzin i znalazłam prezentowany dywanik. Spodobał mi się bardzo, a na dodatek był niedrogi, bo kosztował około 5 euro.
Niestety jakością nie powala i bardzo “kulkuje”. Dlatego mniej więcej raz na 2 tygodnie “gole” go golarką do ubrań.

IMG 20170423 143045 - Matka Polka radzi  * 1

I tu mamy sedno dzisiejszego wpisu 🙂 Chciałam Wam pokazać jak można wykorzystać golarkę do ubrań nie tylko do ubrań.
Może któraś z Was ma podobny “kulkujący” problem z bawełnianym dywanem, kocem, albo bawełnianym obiciem mebli? Oto i rozwiązanie 😉

IMG 20170423 143010 - Matka Polka radzi  * 1

Z racji tego, że tym razem inne obowiązki wzięły górę i dywanik czekał cały miesiąc na czyszczenie, przez co nieźle się skulkował, postanowiłam Wam pokazać jak wyglądał przed i po czyszczeniu (przypominam – golarką do ubrań). Większość z Was pewnie kojarzy to urządzenie. Ja dodam tylko, że ta golarka którą ja posiadam jest najtańszą, bez-firmową golarką do ubrań jaką znalazłam. A w zasadzie nie szukałam tylko natknęłam się na nią w sklepie i zakupiłam na próbę. Ogólnie nie jest zła, ale golenie dywaniku chwile schodzi, a i nie każde ubranie zyskuje na jej użyciu (niektóre potrafi zmechacić).
Jednak jestem przekonana że te lepsze, firmowe golarki np. marki Philips są dużo, dużo lepsze i zdecydowanie takie mogę Wam polecić.

dd - Matka Polka radzi  * 1

A tyle oto nazbierało się świństwa w ciągu miesiąca, na małym dywaniku 100×70 cm (oczywiście pomimo odkurzania raz na tydzień 😉 ):

IMG 20170423 143024 - Matka Polka radzi  * 1

Na koniec zdjęcie jak dywanik prezentuje się razem z drewnianą zabawką – bramą od HEMA, którą pokazywałam wam tutaj

IMG 20170423 142641 - Matka Polka radzi  * 1