Szopy i Ślimaki czyli pielęgnacja koreańska

Witam 😉 Dziś chciałam powiedzieć Wam o dwóch koreańskich produktach jakie używam od dłuższego czasu. Jako że pielęgnacja koreańska nadal jest na topie, to co jakiś czas testuję sobie kosmetyki z jej zakresu. Pisałam już co nie co o koreańskich maseczkach tutaj.

Tym razem padło na produkty zrobione z szopów i ze ślimaków. No dobra, żartuję 😉

Tak naprawdę chodzi o krem wytwarzany ze śluzu ślimaka Snail Recovery Gel Cream marki Mizon. /Same ślimaki na tym nie cierpią, tym bardziej nie są zabijane. Co więcej, proces pozyskiwania śluzu musi odbyć się bez uszczerbku na zdrowiu również dlatego, że w przeciwnym razie ślimaki zaczynają wydzielać szkodliwe dla skóry toksyny i cały śluz staje się po prostu bezwartościowy/

Oraz żelowe plastry pod oczy i na wypryski marki Secret Key Gold Racoony Hydro Gel Eye & Spot Patch które z szopami mają wspólną jedynie szatę graficzną opakowania oraz nazwę. Jak się domyślam, chodziło też o to że szopy mają taką maskę na około oczu i te plastry mają ją przypominać. Jednak nie, uwierzcie, to jak wyglądam z tymi plastrami pod oczami nie ma nic wspólnego z tym jak wyglądają szopy;) Niemniej jednak nasza rodzinka ma lekkiego bzika na punkcie tych zwierzątek, tak więc jak tylko zobaczyłam opakowanie tych plastrów to po prostu MUSIAŁAM je kupić 😉

takitammotyl, kosmetyki koreańśkie, pielęgnacja koreańska, krem ze śluzu ślimaka mizon, plastry pod oczy secret key

Oba kosmetyki kupiłam (jakieś 4 miesiące temu) na stronie: beautynetkorea
Zdjęcia zrobiłam niedługo po zakupie, dlatego opakowanie plastrów jest jeszcze na nich pełne 😉

pielęgnacja koreańska, napis po koreańsku, takitammotyl

Pielęgnacja Koreańska


Żelowy krem do twarzy ze śluzem ślimaka
Mizon

Cena regularna 17,27 $ Natomiast teraz jest dostępny tutaj w promocji
za 2,59 $ (!)

W ogóle teraz znajdziecie baaaardzo dużo promocji na tej stronie, także zachęcam do zapoznania się z ich ofertą. Ja nawet o nich nie wiedziałam. Weszłam żeby poszukać dla Was linków i się mocno zdziwiłam ;) Nawet zrobiłam nowe zamówienie ;p

takitammotyl, pielęgnacja koreańska, krem ze śluzu ślimaka, ślimaki, mizon

Pojemność 45 ml, skład – snail secretion filtrate, butylene glycol, cyclopentasiloxane, glycerin, bis-peg-18 methyl ether dimethyl silane, polysorbate 20, sodium hyaluronate, carbomer, glycosyl trehalose, hydrogenated starch hydrolysate, triethanolamine, dimethicone/vinyl dimethicone crosspolymer, dimethicone, hydroxyethylcellulose, caprylyl glyocol, ethylhexylglycerin, sodium polyacrylate, centella asiatica extract, portulaca oleracea extract, camellia sinensis leaf extract, nelumbo nucifera flower extract, betula platyphylla japonica juice, tropolone, copper tripeptide-1, allantoin, panthenol, olea europaea (olive) fruit oil, helianthus annuus (sunflower) seed oil, palmitoyl pentapeptide-4, adenosine, disodium edta.

od producenta – wielofunkcyjna formuła; regeneracyjny, lekki żelowy krem zawierający 74% śluzu ślimaka.
stosowanie – nakładać odpowiednią ilość kremu na umytą twarz, wsmarowywać do wchłonięcia.

takitammotyl, pielęgnacja koreańska, krem ze śluzu ślimaka, ślimaki, mizon

Krem jest delikatnie żelowy, przeźroczysty. W dotyku przypomina mi matującą bazę z Golden Rose. Zapach lekko wyczuwalny, neutralny.
Kosmetyk bardzo łatwo i przyjemnie się rozsmarowuje, nie lepi się i szybko wchłania.

Jakie ma właściwości śluz ślimaka? Przede wszystkim najskuteczniejszy jest we wspomaganiu regeneracji skóry. Ekstrakt działa na uszkodzony kolagen, dostarczając mu cząsteczki hemocyjaniny, bogatej w tlen, który pomaga tworzyć nowe włókna kolagenu i kształtować podskórną sieć strukturalną. Dzięki temu kosmetyki zawierające śluz ślimaka są skuteczne w przypadku wielu różnych problemów skórnych, od trądziku młodzieńczego, przez przebarwienia, blizny, rozszerzone naczynka, po zmarszczki.
Co za tym idzie ekstrakt ze ślimaka powinien sprawdzać się w przypadku cer problematycznych. Kryptozyna ma także właściwości antyoksydacyjne oraz proliferacyjne (czyli wspomaga procesy namnażania się komórek) czyli jest dobra dla wszystkich typów skóry. Stymuluje procesy odnowy i poprawia strukturę skóry. Dodatkowo zawarty w śluzie ślimaka kwas glikolowy ma działanie rozjaśniające i peelingujące.

Dokształciłam się ;p Ale ten opis odnosi się ogólnie do działania śluzu ślimaka.

Jak się to ma do tego konkretnego kremu?

Zacznę od tego, że stosuję go naprzemiennie z kremem La Roche-Posay Effaclar Duo. Trzeba to wziąć po uwagę.
Niemniej jednak odkąd go używam nie miałam żadnych problemów alergicznych, żadnych niespodzianek. Nic złego się z moją skórą nie działo.

Wracając jeszcze do Effaclara Duo to kilka jego opakowań już w swoim życiu zużyłam 😉 więc dobrze wiem co moja skóra mu zawdzięcza i jestem w stanie ocenić które efekty są zasługą kremu Mizon.

A jest to przede wszystkim nawilżenie. Pomimo że mam cerę mieszaną, to czasem miałam problem z przesuszeniem, z suchymi skórkami. Teraz tego nie ma. Mam wrażenie też że delikatnie spłyciły się moje zmarszczki, zwłaszcza te “fałdy nosowo-wargowe” 😉
Czy nastąpiła regeneracja naskórka trudno mi stwierdzić, jednak czuję że ogólne moja skóra twarzy jest w lepszej kondycji od kiedy stosuję ten krem.
Do tego mam wrażenie że się bardziej uelastyczniła, jest bardziej jędrna.
Ja jestem bardzo zadowolona z efektów jakie uzyskałam stosując właśnie ten krem.

Niestety nie jestem w stanie stwierdzić jak wpływa na cerę trądzikową bo tutaj akurat moją twarz w ryzach trzyma właśnie Effaclar.
Jednak na pewno się nie pogorszyła.

Natomiast jeśli chodzi o wydajność to tutaj nie najlepiej. Gdyby nie fakt że używałam go tylko tylko wieczorami i to na zmianę z innym kremem to mam wrażenie że zniknąłby w ekspresowym tempie.
Jednak uważam że naprawdę warto go wypróbować, zwłaszcza teraz gdy ma tak atrakcyjną cenę.
Jak dla mnie mała wydajność to jedyny minus, poza tym to jest naprawdę świetny krem.
Jak widać pielęgnacja koreańska naprawdę jest warta uwagi 😉

q - Szopy i Ślimaki czyli pielęgnacja koreańska

Żelowe plastry pod oczy i na wypryski Secret Key

takitammotyl, pielęgnacja koreańska. złote plastry pod oczy, szop

takitammotyl, pielęgnacja koreańska. złote plastry pod oczy, szop

Cena regularna 18,18 $ W obecnej promocji dostępny za 5,45 $ tutaj.

Jest jeszcze różowa wersja dostępna tutaj w (promocyjnej) cenie 5,82 $

Opakowanie zawiera 60 plastrów pod oczy oraz 30 plastrów na wypryski.

Od producenta – złote “szopie” nawilżające żelowe plastry pod oczy oraz na wypryski. Zawierają nawilżającą esencję oraz złoto koloidalne (w zawartości 10 mg). Jest to produkt chłodzący, który natychmiast odświeża i nawadnia skórę. Złoto koloidalne także pomaga skórze utrzymywać odpowiednie nawilżenie oraz elastyczność. Dzięki czemu twoja skóra wygląda dłużej na odświeżoną. /tak w wolnym tłumaczeniu, wybaczcie ;p
Stosowanie – Po umyciu twarzy, nałóż plastry na przeznaczone do tego celu miejsca przy użyciu załączonej szpatułki. Usuń je po 20-30 minutach.
Skład:
takitammotyl, pielęgnacja koreańska, skład plastrów pod oczy secret key, szopy, złote plastry

takitammotyl, pielęgnacja koreańska. złote plastry pod oczy, szopy

takitammotyl, pielęgnacja koreańska. złote plastry pod oczy, szopy

Jak pisze producent i jak widzicie na zdjęciach, do słoiczka z plastrami dołączona jest plastikowa szpatułka.
Fajnym rozwiązaniem jest to, że owa szpatułka posiada też jakby “półeczkę”, która oddziela ją do plastrów. Jednocześnie produkt jest lepiej zabezpieczony przed wylaniem się płynu w którym są zatopione plastry. Pielęgnacja koreańska ma właśnie to do siebie, że wszystko jest przemyślane i dopracowane. Podoba mi się to bardzo, aczkolwiek ta akurat szpatułka mi nie przypadła do gustu.
Oczywiście próbowałam nakładać plastry wg zaleceń producenta właśnie za jej pomocą. Jednak nie, spadały mi te plastry z niej (bo są bardzo śliskie), nie mogłam wycelować, itd. Szpatułce mówię nie. Jednak same plastry lubię 😉 i nakładam je po prostu palcami.

Lubię te plastry stosować pod oczy. Używam ich średnio raz na tydzień i wydaje mi się że zużyłam około połowy opakowania.
Tuż po nałożeniu ślizgają się one lekko na skórze, przez co ma się wrażenie ze zaraz spadną. Jednak pomaga to dobrze je umiejscowi.
Po 2-3 minutach jakby delikatnie wysychają przyklejając się do naszej twarzy i już nie spadną. Można chodzi/siedzieć z nimi bez obaw. Ba, można zapomnieć że się je ma na sobie 😉

Dla mnie są bezzapachowe. Po “zaschnięciu” są komfortowe w noszeniu.

Po ściągnięciu widać dokładnie, że skóra w miejscu gdzie one były jest dużo gładsza, napięta, lekko rozjaśniona. Niestety jest to krótkotrwały efekt. Nawilżenie nie jest jakieś fenomenalne jednak jest, skóra pod oczami jest bardziej elastyczna po ich użyciu.

Jeśli chodzi o te plastry na wypryski to są to te same plastry, tylko przycięte w koła. Ja stosowałam je tylko kilka razy właśnie na wypryski i nie zauważyłam żadnych efektów, niestety. Miejsca te się nie wyciszały, zaczerwienienie nie malało. Postanowiłam więc je zachować i nakładać pod oczy, gdy te przeznaczone do tego celu mi się skończą.

Podsumowując muszę przyznać że mam mieszane uczucia co do nich. Niby je lubię, niby chętnie stosuję ale nie wiem czy je polecać. Powiedziałabym że są one fajnym gadżetem, który daje widoczne, jednak krótkotrwałe efekty.


Napiszcie czy Wam pielęgnacja koreańska jest znana i czy może używałyście któregoś z tych produktów 😉