Turbo Pigmenty – Turbo Glow – Glam-Shop

Witam 🙂 Dziś napiszę Wam o produktach, które przywiozłam z Polski, które już widziałyście w Haulu z PL (tutaj).
Myślę, że produktów takich jaki Turbo pigmenty – turbo glow od Hani nikomu nie trzeba już przedstawiać ;). Zrobiły furorę i cały świat beauty oszalał na ich punkcie. W końcu mam je i ja ;). I o nich dziś będę pisać.
Pokażę Wam oczywiście też swatche oraz makijaże jakie wykonałam z ich udziałem.

Na które Turbo pigmentu – turbo glow się zdecydowałam?

To nie był łatwy wybór 😀 Hania idzie jak burza i kolorów ciągle przybywa. Po długich przemyśleniach skusiłam się na odcienie:
Gwiazda
Driud
Steryd
Vegas bis

Oto one:

takitammotyl, Turbo Pigmenty - Turbo Glow - Glam-Shop, kosmetyki

Jak mi się pracuje z turbo pigmentami?

Turbo pigmenty są bardzo ale to bardzo mięciutkie. Jak sprasowane płatki. Dlatego trzeba obchodzić się z nimi ostrożnie. Choć praca z nimi nie jest jakoś wybitnie trudna. Pięknie wchodzą nałożone po prostu palcem. Nie miałam również problemu z tym, żeby nakładać je małym, płaskim pędzelkiem – w bardziej precyzyjnym makijażu, do wykończenia granic.
Najlepiej nakładać je na klej do brokatu typu Nyx glitter primer. Co prawda, w opisie na stronie pisze, że można bez bazy, na gołą skórę, i tak też próbowałam i owszem cienie się pięknie nakładają w taki sposób. Ale zauważyłam, że osyp był wtedy większy i nie byłabym pewna ile taki makijaż przetrwa.

Fajne jest w nich też to, że wystarczy mała ilość żeby uzyskać piękny efekt bez prześwitów.
Polecam w makijażu z ich użyciem stosować technikę odwróconą (najpierw oczy, potem twarz), gdyż “iskierki” z tych cieni się sypią i nie jest łatwo je usunąć. Oczywiście sypią się podczas aplikacji. Jeśli nałożycie je na odpowiednią bazę, a na końcu utrwalicie cały makijaż mgiełką fixującą to nic już Wam się osypywać nie będzie w ciągu dnia.
No ja jestem zachwycona. Jak mogliście przeczytać jakiś czas temu, miałam mieszane odczucia co do prasowanych pigmentów z Glam-Shop (tutaj).
Tak w Turbotach jestem zakochana i chce więcej!

Czy polecam?

Tak! Jak najbardziej, choć nie powinno to nikogo dziwić 😉 Turbo pigmenty dają niesamowity, oryginalny efekt.
A do tego są wyprodukowane w Polsce, gdzie jeszcze nie było tego rodzaju kosmetyków.
Są to zdecydowanie produkty robiące WOW i podnoszące każdy makijaż na wyższy level.

Gdzie je można kupić i za ile?

Jeśli jest jeszcze ktoś kto tego nie wie, to informuje że kupicie je w Glam-Shop.
Cena jednego turbo pigmentu – turbo glow to 25 zł.

Swatche:

takitammotyl, Turbo Pigmenty - Turbo Glow - Glam-Shop, kosmetyki, swatche

takitammotyl, Turbo Pigmenty - Turbo Glow - Glam-Shop, kosmetyki, swatche

Makijaże:

takitammotyl, Turbo Pigmenty - Turbo Glow - Glam-Shop, kosmetyki, makijaż oka
Turbo pigment – Gwiazda
takitammotyl, Turbo Pigmenty - Turbo Glow - Glam-Shop, kosmetyki, makijaż oka
Turbo pigment – Steryd
takitammotyl, Turbo Pigmenty - Turbo Glow - Glam-Shop, kosmetyki, makijaż oka
Turbo pigment – Vegas bis


A przy okazji.... Ułożyłam je sobie w jednej paletce z prasowanymi pigmentami, również zakupionymi w Glam-shop i zauważyłam, że chyba mam tendencje kolorystyczne ;D No kurcze, teraz już chyba nie ma co się zastanawiać jakie kolory w makijażu oka mi się podobają najbardziej ;)

takitammotyl, Turbo Pigmenty - Turbo Glow - Glam-Shop, kosmetyki, swatche

takitammotyl, Turbo Pigmenty - Turbo Glow - Glam-Shop, kosmetyki, swatche

A Ty, masz już swój ulubiony Turbo pigment?