.Ulubieniec Stycznia. Kolorówka.

Witam 🙂 Dzisiaj zaczynamy serię “Ulubieniec miesiąca”. Będzie się pojawiać w każdy czwarty czwartek miesiąca i będzie dotyczyć kosmetyków kolorowych.
Dlaczego ulubieniec, a nie ulubieńcy?
* Po pierwsze staram się nie szaleć z zakupami (choć różnie to wychodzi ;p), bo mam już trochę kosmetyków. Poza tym niekoniecznie muszę z nowościami trafiać na samych ulubieńców.
* Po drugie przy postach z makijażami staram się na bieżąco pisać Wam o kosmetykach, których używam i część z nich jest przeze mnie lubiana 😉
* A po trzecie i najważniejsze – pomyślałam, że wybieranie tylko jednego kosmetyku będzie miało większą moc. W sensie będzie to jeden, najlepszy kosmetyk kolorowy po który sięgałam najczęściej. Taki naj naj 😉

W związku z tym, że dopiero zaczynam tą serię i z tym że zaczęliśmy nowy rok, a ja nie robiłam podsumowana ala najlepsze kosmetyki 2017 roku – postanowiłam troszeczkę nagiąć nazwę ulubieniec miesiąca i tak naprawdę pokazać Wam ulubieńca roku – bo śmiało mogę go tak nazwać 🙂
A co to za kosmetyk?

Baza pod cienie – Catrice Cosmetics Prime and Fine Eyeshadow Base

/w odcieniu 010 ale to chyba jedyny możliwy kolor/

IMG 20180117 125443 - .Ulubieniec Stycznia. Kolorówka.

    Od producenta:

    Baza pod cienie do powiek Prime and Fine – Baza optymalnie przygotowuje powieki do makijażu oka. Lekka konsystencja w jasnym odcieniu nude sprawia, że baza jest łatwa w aplikacji i gładko się rozprowadza dzięki aplikatorowi przypominającemu ten znany z opakowań najlepszych błyszczyków. Produkt zwiększa intensywność koloru cieni, zwiększa ich trwałość oraz zapobiega zbieraniu się w załamaniach powieki.

    Wzmacnia kolor cieni i przedłuża ich trwałość
    Formuła w odcieniu nude
    Łatwa aplikacja przy pomocy aplikatora zakończonego gąbeczką
    Product vegański

    Pojemność: 5ml, Przydatność: 6 miesięcy od pierwszego otwarcia.

    INGREDIENTS:
    ISODODECANE, TALC, CYCLOPENTSILOXANE, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, TRIHYDROXYSTEARIN, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), TRIETHYLHEXANOIN, SORBITAN SESQUIOLEATE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, POLYETHYLENE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, PROPYLENE CARBONATE, CAPRYLYL GLYCOL, HEXYLENE GLYCOL, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, PHENOXYETHANOL, CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

    Cena 14,90 zł. Dostępna np. tutaj.

ulubieniec stycznia, ulubieniec miesiąca, takitammotyl, baza pod cienie, baza na powieki, catrice

Nie przesadziłam nazywając ten produkt również ulubieńcem roku, bo pisałam już o tej bazie w sierpniu, tutaj.
Wtedy byłam zachwycona jaki idealny duet tworzy z paletą Lingerie od NYX Cosmetics.

ulubieniec stycznia, ulubieniec miesiąca, takitammotyl, baza pod cienie, baza na powieki, catrice

ulubieniec stycznia, ulubieniec miesiąca, takitammotyl, baza pod cienie, baza na powieki, catrice

Catrice Cosmetics Prime and Fine Eyeshadow Base

Konsystencja, kolor: Baza jest w kolorze nude czyli cielistym. Jest to fajna opcja bo od razu wyrównuje nam koloryt skóry. Konsystencja jest taka średnia. Produkt nie jest ani lejący się ani bardzo gęsty.

Krycie: Nie jest to mega krycie, czasem bardziej widoczne żyłki mogą prześwitywać, jednak mi to nie przeszkadza. Zwłaszcza, że ja zazwyczaj zagruntowuje ją beżowym cieniem, tak bardzo delikatnie, puchatym pędzelkiem. Dzięki temu następne cienie się dużo ładniej blendują.

Wzmocnienie koloru cieni: Przyznam, że nie zauważyłam wzmocnienia koloru i gdybym miała się przyczepić, to to byłby to jedyny minus.

Trwałość: B-O-S-K-A !!! Uwielbiam ten produkt właśnie za jego trwałość. Już pal licho inne obietnice producenta, jeśli też macie problematyczne powieki, to dobrze rozumiecie dlaczego mam takie podejście 😉
Trwałość tego produktu jest genialna, jest to najlepsza baza jaką miałam i praktycznie każdy makijaż ostatnich miesięcy, a większość makijaży w ogóle jakie Wam prezentuje jest wykonana właśnie na tej bazie.

Aplikacja: Baza posiada aplikator (taki jak przy płynnych pomadkach), który jest bardzo wygodny jeśli używacie produktu tylko i wyłącznie dla siebie. Ja nakładam ją aplikatorem, a później rozprowadzam ją i “wklepuję” w powiekę palcem.

Wydajność: Tutaj nie jestem w stanie Wam napisać dokładnie na ile starcza – bo nie wiem ;D Nigdy tego nie rejestruje. Nie jest tak, że znika bardzo szybko i muszę kupować co chwilę, bo nie 😉 Ale nie jest to najbardziej wydajny produkt na świcie. To jest moje bodajże trzecie albo czwarte opakowanie i już mi się kończy.

Czy nadaje się do problematycznych powiek? TAK !!

ulubieniec stycznia, ulubieniec miesiąca, takitammotyl, baza pod cienie, baza na powieki, catrice

Podsumowując:

Jest to mój hit jeśli chodzi o bazy pod cienie.
Nie używałam może wielu, i zazwyczaj były to budżetowe opcje, ale nie zmienia to faktu że moje powieki są problematyczne, bardzo tłuste.
Cienie często mi się ważą (ważyły), rolowały itd.

    (!) Słyszałam, że Maybelline Color Tattoo jest świetną bazą dla takich powiek. Próbowałam – nawet godziny cienie (Zoevy!) nie wytrzymały.
    (!) Słyszałam, że Glitter Primer z NYX Cosmetics pomimo, że jest typowym produktem pod brokat to idealnie się sprawdzi nawet pod zwykłe cienie do powiek problematycznych. Próbowałam – godzina, max dwie i cienie były zrolowane.

Natomiast TA baza Catrice Prime and Fine potrafi utrzymać mi cienie na oczach w nienaruszonym stanie (!) lub prawie nie naruszonym (że wystarczy dosłownie lekka poprawka palcem i cienie wyglądają jak nowe) przez cały dzień!
Uwielbiam tą bazę i jeśli kiedykolwiek marka Catrice będzie chciała ją wycofać ze sprzedaży - to kupie ogromny zapas ;)

ulubieniec stycznia, ulubieniec miesiąca, takitammotyl, baza pod cienie, baza na powieki, catrice