Makijaż oka krok po kroku – paleta Hello New York – Essence Cosmetics

Witam 🙂 Jak obiecywałam w poprzednim poście, dzisiaj zaprezentuje Wam paletę Hello New York marki Essence Cosmetics.
Jak już mogliście przeczytać w tytule, oprócz opisu palety i samej opinii na jej temat, pokażę także makijaż oka wykonany za pomocą cieni z tej palety
KROK PO KROKU.
Mam nadzieje, że Wam się przyda taki tutorial 🙂


Hello New York – eyeshadow palette – Essence

takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzja

Jest to jedna z czterech palet z serii inspirowanej wielkimi miastami, lansującymi światowe trendy. Są to:

Sydney – “G’DAY SYDNEY” nr 01,
Paryż – “Salut Paris” nr 02,
New York – “Hello New York” nr 03
i /jak mniemam/ Rio de Janeiro – czyli paletka “Olá Rio” nr 04, która swoją drogą jako jedyna nie jest dostępna w PL. Nie wiedzieć czemu… możecie ją zobaczyć tutaj
Pozostałe palety trzy palety od nr 01 do 03 możecie zobaczyć również na Polskiej stronie Essence tutaj.
Bądź w sklepach internetowych np na Cocolicie tutaj.
Nie mam pojęcia czy są dostępne stacjonarnie w PL, nie mam jak jak sprawdzić 😉

Cena takiej palety to w PL około 30 zł.
Ja za swoją zapłaciłam 6,95 euro (na stronie kosmetik4less.de bo gdy ją kupowałam stacjonarnie w DM była dostępna tylko Sydney. Teraz już w niemieckich DM są wszystkie do kupienia od ręki w takiej samej cenie )

takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzja

    Co pisze producent:
    Palety cieni do powiek z pewnością zaspokoją Twoje marzenia o dalekich podróżach i uwiodą Cię swoimi kolorami, mocno nasyconymi pigmentem. Inspirowane lansującymi najnowsze trendy światowymi stolicami mody, pudrowe cienie do powiek odzwierciedlają styl życia ich mieszkańców. Salut Paris ma aksamitne konsystencje i różane odcienie, G’DAY SYDNEY z efektami metalicznymi odzwierciedla tonacje Ziemi, a Hello New York prezentuje gamę odcieni od szarego do wrzosowego w częściowo opalizujących formułach.

W palecie znajduje się 9 cieni o łącznej gramaturze 13,5 g. Cześć z nich jest matowych, część błyszczących. W palecie Hello New York zdawałoby się, że są trzy maty, choć tak naprawdę ten zgaszony fiolet opalizuje delikatnie na róż. Więc czystych matów mamy dwa, jasny i ciemny szary. Choć i tutaj można by się kłócić, gdyż w tym ciemnym szarym można doszukać się pojedynczych, błyszczących drobinek. Jednak jest ich na tyle mało, że kompletnie się wytrącają nałożone na powiekę.
Reszta to błyskotki, mniej lub bardziej intensywne, różnią się miedzy sobą. Najmocniejszy jest chyba grafit.
W ogóle zauważyłam tendencje, że cienie Essence nie są fotogeniczne. Nie tylko te z tej palety, mówię teraz ogólnie. Na żywo wyglądają świetnie, ale ciężko to oddać na zdjęciach, zwłaszcza na swatchach.
Paleta posiada także lusterko oraz jest zamykana magnetycznie, natomiast na zużycie mamy 12 miesięcy.

Swatche:

takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzja, swatche

Ten pierwszy kolor (na zdj powyżej) nie jest biały. On opalizuje na niebiesko.

takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzja, swatche

Moja opinia

Ja się zdecydowałam właśnie na Hello New York, gdyż ostatnio bardzo polubiłam się z chłodnymi cieniami.
Już chyba o tym wspominałam, że o ile do zdjęć lubię używać różnych kolorów, bardzo często sięgam wtedy po ciepłe, o tyle tak “na co dzień” lepiej się ostatnio czuję w chłodnych tonach.

Do makijaży dziennych ta paleta jest bardzo fajna. Do wieczorowych, jeśli lubimy mocny efekt dobrze się wspomóc czarną kredką, bądź ciemną bazą.
Ja osobiście uwielbiam to jak cienie Essence opalizują. Pięknie to wygląda, przynajmniej na żywo. Kolejny raz się powtórzę przy opinii na temat cieni Essence – nie jest to taka jakość, żeby je porównywać np z Nablą. No nie, to jest zupełnie coś innego. Jednak, jak za tą cenę, gdzie za całą paletę płacicie 30 zł to uważam że te cienie są naprawdę bardzo fajne. Można z nich wyczarować ciekawe i przyciągające uwagę makijaże. Ponadto widać, że marka Essence pracuje nad formułami, robi coraz lepsze cienie. Myślę że warto chociaż “zmacać” testery tych palet w sklepach jeśli zobaczycie je stacjonarnie.
Ja jestem zadowolona z zakupu 🙂

Jedyny minus jaki znalazłam, to baaardzo długi skład. Ja za bardzo się na tym nie znam, ale osoby które zwracają na to uwagę mogą mieć obiekcje.

takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzja

A poniżej mam dla Was przykład makijażu oka wykonanego tą paletą
(i dwoma kredkami również Essence) KROK PO KROKU.


TUTORIAL krok po kroku paletą HELLO NEW YORK :

ABC 1024x765 - Makijaż oka krok po kroku - paleta Hello New York - Essence Cosmetics


1takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaNakładamy bazę, ale tylko od załamania powieki po łuk brwiowy.
Na ruchomą powiekę nie trzeba, bo tam bazą będzie kredka.
W tym miejscu gdzie nałożyliśmy bazę aplikujemy beżowy cień.
Ten cień jest jedynym z poza palety. Ja użyłam cienia z paletki Miyo, ale każdy będzie dobry, byle Wam pasował kolorystycznie.
Baza Prime&Fine Catrice (nałożona palcem);
Pędzel Jessup 228
2takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaNakładamy czarną kredkę na całą ruchomą powiekę.
Każda czarna kredka powinna się nadać, no chyba że jest super twarda.
Jeśli Wasza kredka jest trwała, "zasychająca" jak moja, to pamiętajcie o tym by ten krok i następny wykonywać dość szybko, żeby później nie mieć problemu z rozcieraniem.
Czarna kredka Longlasting eye pencil 01 Essence
3takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaCzystym pędzlem (bez żadnego cienia) rozcieramy kredkę po całej ruchomej powiece i na załamaniu. Zachowujemy okrągły kształt, na razie nie wyciągamy kociego oka.Pędzel Essence 2in1 (podwójny) Colour correcting & contouring brush - mniejsza końcówka
4takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaZałamanie powieki blendujemy cieniem "A".
(oznaczenia cieni na zdjęciu nad tabelą)
Ebelin pędzel do blendowania
5takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaCień "B" nakładamy na całą ruchomą powiekę i połowę (na wysokość) roztarcia na załamaniu tak, aby cień "A" nadal było widać.Essence Eyeshadow brush
6takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaTym samym pędzlem co w pkt 4 (bez nakładania cienia) delikatnie blendujemy granice pomiędzy cieniem "A" i cieniem "B", czyli pomiędzy zgaszonym fioletem a grafitem.
Ebelin pędzel do blendowania - ten sam co w pkt 4
7takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaWracamy do cienia "A" i nakładamy go na całą dolną powiekę łącząc jednocześnie dolną powiekę z górną, wyciągając zewnętrzny kącik w koci kształt. Pędzel Jessup 223;
pędzel Hulu p46
8takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaNa wewnętrzny kącik oraz na początek dolnej powieki nakładamy niebieską kredkę. ->Kredka Electric vibes nr 04 Essence.
9takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaW miejscu gdzie nałożyliśmy kredkę aplikujemy cień "C" jednocześnie rozblendowując nim granice.
Ponadto oczyszczamy okolice pod oczami i nakładamy korektor.
Pędzel Duo eyeshadow brush (podwójny) Essence - kuleczkowa końcówka;
pędzel Jessup 233 (użyłam do korektora)
10takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzjaLinię wodną malujemy tą samą kredką.
Jeśli chcemy przyklejać sztuczne rzęsy to malujemy także linerem cienką kreskę wzdłuż linii rzęs.
Malujemy rzęsy i ewentualnie kleimy sztuczne.
Gotowe 😉
Ta sama kredka co w pkt 8;
Miyo Impressive liner;
tusz Volume million lashes Loreal;
rzęsy Ardell - Whispies

Jeśli to będzie dla Was pomocne, podałam także produkty i pędzle jakie użyłam. Oczywiście możecie używać innych pędzli 😉
Poniżej zdjęcie wszystkich pędzli jakie użyłam, żeby zobrazować Wam jaki mniej więcej miały kształt.
Są ułożone po kolei wedle użycia, idziemy od dołu do góry 😉

pędzle


! ! ! Przy okazji na drugim oku wykonałam inny makijaż (widzicie go na zdjęciu poniżej) i również robiłam zdjęcia w trakcie.
Także dajcie znać, czy chcielibyście kolejny post krok po kroku z tym drugim makijażem. Użyłam do niego tej samej palety.

takitammotyl, kosmetyki, krok po kroku, essence, hello new york, paleta cieni do powiek, recenzja, makijaż

  • Anna Idczak

    Świetne kolory i ładny makijaż 🙂

    • takitammotyl

      Bardzo mi miło 🙂

  • Akurat ta wersja kolorystyczna najmniej mi się podoba 😛 Najbliższa mojemu sercu byłaby Salut Paris 😉

    • takitammotyl

      Właśnie tak myślałam, że wybieram najbardziej “niszową” wersję kolorystyczną. Ale ostatnio pokochałam chłodne odcienie 😉 No i mam nadzieje, że jakość we wszystkich wariantach jest podobna.

  • Wow, odważnie i efektownie 🙂 Chociaż akurat ten wariant kolorystyczny palety nie byłby do końca mój.

    • takitammotyl

      Dziękuje. Właśnie obawiałam się, że mało będzie osób którym te kolory będą odpowiadać. Na szczęście seria ma różne opcje kolorystyczne do wyboru 😉

  • Piękny makijaż 🙂
    Paletka nie dla mnie, kolory nie do końca mi odpowiadają.

    • takitammotyl

      Dziękuje. Spodziewałam się, że kolorystyka nie dla każdego. Jednak pozostałe “miasta” mają zupełnie inne kolory, może któreś przypadną Ci do gustu 🙂

  • Wow, Essence daje radę! Piękny makijaż<3 Ogromny talent<3

    • takitammotyl

      Dziękuje kochana.
      A Essence naprawdę idzie do przodu 🙂

  • Piękny makijaż ❤

    • takitammotyl

      Dziękuje 🙂